1 00:00:09,709 --> 00:00:15,667 27 MAJA 2018 ROKU 2 00:00:16,417 --> 00:00:21,166 Wysoki Sądzie, pan Lock nagrywa program w Chicago. 3 00:00:21,667 --> 00:00:25,166 Mógł nagrywać w Nowym Jorku, Nowym Orleanie... 4 00:00:25,458 --> 00:00:27,792 Gdziekolwiek, ale wybrał Chicago, 5 00:00:27,875 --> 00:00:31,041 gdzie obiecano mu 30-procentową ulgę podatkową. 6 00:00:31,125 --> 00:00:34,000 Pod warunkiem wykonania postprodukcji w Illinois. 7 00:00:34,083 --> 00:00:39,667 Pan Lock przeniósł postprodukcję do Los Angeles w trosce o różnorodność. 8 00:00:39,750 --> 00:00:40,583 Wolne żarty. 9 00:00:40,667 --> 00:00:46,291 Być może Chicago mniej dba o różnorodność od Marshalla Locka. 10 00:00:46,583 --> 00:00:50,500 Jego podwykonawcy w Los Angeles to głównie firmy afroamerykańskie. 11 00:00:50,583 --> 00:00:52,125 To znacznie lepsze... 12 00:00:55,291 --> 00:00:58,125 Szlag. Musi do toalety, prawda? 13 00:00:58,208 --> 00:01:04,000 Znacznie lepsze niż tylko białe firmy w Chicago! 14 00:01:04,917 --> 00:01:06,583 Jest świetna. 15 00:01:06,667 --> 00:01:08,208 Potrzebuje pani przerwy? 16 00:01:08,959 --> 00:01:11,500 Nie wiem, o czym... 17 00:01:11,750 --> 00:01:15,166 Tak, tak! Przerwa, kurwa! 18 00:01:15,959 --> 00:01:18,583 Kurwa! Przerwa! 19 00:01:20,208 --> 00:01:21,250 Cholera. 20 00:01:21,834 --> 00:01:23,542 Dwa tygodnie przed terminem? 21 00:01:23,625 --> 00:01:28,458 Mam sprawę Muncera i Komitet Przeciwdziałania Przemocy... 22 00:01:28,542 --> 00:01:33,792 Cicho, rodzisz! Przestań mówić o pracy i się skup. 23 00:01:33,875 --> 00:01:36,083 - Do kogo dzwonisz? - Do twojego położnika. 24 00:01:36,166 --> 00:01:37,875 - Masz numer? - To twój telefon. 25 00:01:38,125 --> 00:01:40,250 - O kurde, nie! - Co? 26 00:01:40,333 --> 00:01:42,208 - Jest w Mendocino. - Że co? 27 00:01:43,750 --> 00:01:45,375 Zadzwoń do Colina. 28 00:01:57,709 --> 00:02:00,041 Rezydencja Morellów, precz z Trumpem. 29 00:02:00,125 --> 00:02:02,208 Chcę rozmawiać z Colinem Morello. 30 00:02:02,417 --> 00:02:05,083 Nie ma go, a ja jestem zajęta. 31 00:02:05,166 --> 00:02:06,208 Co? Nie! 32 00:02:06,291 --> 00:02:08,125 Dzwonię w imieniu Lukki Quinn. 33 00:02:08,208 --> 00:02:09,333 Rodzi. 34 00:02:09,417 --> 00:02:12,458 - Słucham? - Lucca Quinn rodzi. 35 00:02:13,291 --> 00:02:14,375 Mój Boże! 36 00:02:14,583 --> 00:02:17,125 Według kalendarza to za dwa tygodnie. 37 00:02:17,208 --> 00:02:18,750 Miała mieć indukcję... 38 00:02:18,834 --> 00:02:20,250 - To Francesca? - Tak. 39 00:02:20,333 --> 00:02:23,667 - Niech wezwie Colina! - Proszę zadzwonić do Colina. 40 00:02:23,750 --> 00:02:27,458 Powiedz jej, że już jadę, a Colin do końca tygodnia jest w stolicy. 41 00:02:27,542 --> 00:02:30,166 Helgo, pomóż. Zostanę babcią. 42 00:02:30,667 --> 00:02:32,917 - Suka! Rozłączyła się! - Co? 43 00:02:34,417 --> 00:02:35,875 - Dzwoń do Diane. - Diane. 44 00:02:35,959 --> 00:02:41,750 Powiedz jej, że nie będzie mnie na przemocy... 45 00:02:42,166 --> 00:02:44,667 - Na komitecie. - Jezu! 46 00:02:45,542 --> 00:02:47,583 Miała urodzić za dwa tygodnie. 47 00:02:47,667 --> 00:02:50,250 Tak, ale dziecko wie lepiej. 48 00:02:50,333 --> 00:02:52,542 Poradzimy sobie, informuj nas. 49 00:02:52,625 --> 00:02:54,750 - Co jest? - Lucca zaczęła rodzić. 50 00:02:54,834 --> 00:02:56,667 - Kiedy? - Chwilę temu. 51 00:02:56,750 --> 00:03:01,208 Maia wiezie ją do szpitala. Zastąpisz Luccę na komitecie? 52 00:03:01,291 --> 00:03:05,834 - Nie, lecę do szpitala. - Mówiła do mnie. Tak, już jadę. 53 00:03:08,208 --> 00:03:11,000 - Przepraszam za zwłokę. - Jesteście zajęci. 54 00:03:11,375 --> 00:03:12,875 Nagła sytuacja. 55 00:03:14,375 --> 00:03:16,917 - Żyjesz? - Tak. 56 00:03:17,333 --> 00:03:19,875 Jedna z prawniczek zaczęła rodzić. 57 00:03:19,959 --> 00:03:23,834 - Boże drogi. - Nie ona. Jej przyjaciółka. 58 00:03:25,166 --> 00:03:29,000 Dwie agentki FBI. To rzadkość? 59 00:03:29,083 --> 00:03:30,959 Już nie. 60 00:03:31,041 --> 00:03:33,458 Chcecie posłuchać, jak psioczę na męża? 61 00:03:34,542 --> 00:03:38,125 Nie, to zwykłe sprawdzenie kandydata do FBI. 62 00:03:38,458 --> 00:03:42,875 - Rutynowa sprawa. Bezbolesna. - Dobrze, strzelajcie. 63 00:03:42,959 --> 00:03:48,166 - Czy pan McVeigh jest uczciwą osobą? - Tak. Najuczciwszą, jaką znam. 64 00:03:48,375 --> 00:03:52,250 Prowadziliście państwo wspólne gospodarstwo domowe? 65 00:03:52,458 --> 00:03:57,875 Nie. On woli wieś, a ja miasto, więc mieszkaliśmy osobno, 66 00:03:58,166 --> 00:04:00,667 ale od tygodnia mieszkamy już razem. 67 00:04:00,750 --> 00:04:03,333 Czy w ciągu pół roku mieszkał u pani ktoś inny? 68 00:04:03,417 --> 00:04:04,333 Nie. 69 00:04:04,417 --> 00:04:07,667 Gościłam córkę znajomej, gdy wybierała college, 70 00:04:08,208 --> 00:04:11,458 i moją chrześnicę, Maię Rindell, przez kilka dni. 71 00:04:11,709 --> 00:04:14,333 - Maię Rindell? - Córkę Henry'ego. 72 00:04:14,417 --> 00:04:16,500 Mieszkała u mnie w czasie skandalu. 73 00:04:17,375 --> 00:04:19,709 - Liczę, że to nie problem. - Nie sądzę. 74 00:04:20,041 --> 00:04:22,458 Jeśli coś się pani przypomni, proszę dzwonić. 75 00:04:22,542 --> 00:04:24,375 - To wszystko? - Tak. 76 00:04:24,625 --> 00:04:26,333 Jak mówiłyśmy, to bezbolesne. 77 00:04:51,458 --> 00:04:54,208 - Lucca naprawdę rodzi? - Tak, właśnie dzwoniła. 78 00:04:55,166 --> 00:04:56,458 Masz chwilę? 79 00:04:57,583 --> 00:04:59,917 - Coś nie gra? - Być może. 80 00:05:01,208 --> 00:05:04,750 Kurt dostał ofertę pracy balistyka w FBI. 81 00:05:05,333 --> 00:05:09,500 Właśnie przesłuchały mnie dwie agentki 82 00:05:09,583 --> 00:05:11,917 w ramach rutynowej weryfikacji. 83 00:05:12,709 --> 00:05:15,375 Martwi mnie jedna z moich odpowiedzi. 84 00:05:16,333 --> 00:05:18,125 Która? 85 00:05:19,125 --> 00:05:20,333 Pożyczysz dolara? 86 00:05:30,333 --> 00:05:32,834 - Potrzebuję porady prawnej. - Do usług. 87 00:05:33,083 --> 00:05:38,417 Agentki spytały, czy ktoś u mnie nocował. 88 00:05:38,500 --> 00:05:41,125 Wymieniłam znajomą i Maię. 89 00:05:41,709 --> 00:05:43,375 Martwi cię skandal? 90 00:05:44,125 --> 00:05:46,125 Nie. Był tam jeszcze ktoś. 91 00:05:47,333 --> 00:05:49,959 Pewien mężczyzna. Na jedną noc. 92 00:05:51,500 --> 00:05:54,667 Po to zostawiłyśmy wizytówkę. Dziękuję za telefon. 93 00:05:54,959 --> 00:05:56,792 Kto jeszcze u pani był? 94 00:05:56,875 --> 00:06:01,750 W zeszłym roku urządziłam imprezę dla znajomych i współpracowników. 95 00:06:01,834 --> 00:06:05,291 - Nocowali? - Nie, ale pomyślałam, że o tym wspomnę. 96 00:06:05,834 --> 00:06:08,500 Sąsiadka miała awarię wody. 97 00:06:08,792 --> 00:06:11,667 Udostępniłam jej mieszkanie, gdy byłam poza miastem. 98 00:06:11,750 --> 00:06:12,917 Julie Rayborn. 99 00:06:13,500 --> 00:06:14,583 Rayborn. 100 00:06:15,000 --> 00:06:19,041 Był u mnie jeszcze znajomy na jedną noc. 101 00:06:19,709 --> 00:06:20,583 Tully Nelson. 102 00:06:21,250 --> 00:06:22,125 Rozumiem. 103 00:06:22,333 --> 00:06:25,291 Czy pan McVeigh zna panią Rayborn lub pana Nelsona? 104 00:06:25,542 --> 00:06:27,417 Nie, nie sądzę. 105 00:06:27,875 --> 00:06:30,667 Dziękuję za wyjaśnienia. Dziś powinnyśmy skończyć. 106 00:06:31,125 --> 00:06:32,667 Drobiazg. Do widzenia. 107 00:06:36,792 --> 00:06:37,750 Będzie dobrze. 108 00:06:42,417 --> 00:06:43,583 „Śmierć prawnikom”. 109 00:06:44,291 --> 00:06:47,750 Taka maksyma od pół roku przyświeca naśladowcom i bandytom. 110 00:06:48,041 --> 00:06:49,709 Dziś to się skończy. 111 00:06:50,250 --> 00:06:51,542 Świetnie, Warrenie. 112 00:06:52,041 --> 00:06:54,375 Sześć centymetrów w lewo i byłbym martwy. 113 00:06:54,667 --> 00:06:55,834 Mój Boże. 114 00:06:56,375 --> 00:06:58,500 Dlatego też Rahm was zaprosił. 115 00:06:59,250 --> 00:07:01,709 - Dobrze cię widzieć, Juliusie. - Dziękuję. 116 00:07:01,792 --> 00:07:05,500 Burmistrz zebrał śmietankę republikanów i demokratów: 117 00:07:06,000 --> 00:07:09,041 sędziego, dziennikarza, nauczyciela. 118 00:07:09,125 --> 00:07:11,375 Zdecydujecie, jak wydać 10 milionów dolarów, 119 00:07:11,458 --> 00:07:13,959 by rozwiązać problem zabójstw prawników. 120 00:07:14,041 --> 00:07:15,458 - Warrenie? - Tak? 121 00:07:16,667 --> 00:07:18,709 - Bez nadzoru? - Bez. 122 00:07:18,959 --> 00:07:21,166 Rahm wierzy, że wystarczy zebrać najlepszych 123 00:07:21,250 --> 00:07:22,583 i pozwolić im działać. 124 00:07:22,875 --> 00:07:26,625 Nie daj się onieśmielić prominentom. 125 00:07:27,083 --> 00:07:30,542 Masz doświadczenie ofiary. Podziel się nim. 126 00:07:31,083 --> 00:07:32,125 Wykorzystaj je. 127 00:07:34,917 --> 00:07:38,667 Panowie, znacie chyba Adriana i Juliusa z Reddick-Boseman. 128 00:07:39,083 --> 00:07:42,375 A wy sędziego: Triga Mullaneya, powołanego przez Trumpa... 129 00:07:43,041 --> 00:07:45,333 Teda Willoughby'ego z kanału Fox. 130 00:07:45,417 --> 00:07:47,333 Witam kolegę eksperta. 131 00:07:47,417 --> 00:07:50,792 I pierwszego edukatora Chicago, 132 00:07:50,875 --> 00:07:52,917 Neila Howarda Sloana-Jacoba. 133 00:07:53,083 --> 00:07:57,375 Dzień dobry, dzień dobry Panom, panu i panu 134 00:07:58,625 --> 00:08:00,875 Nie przeszkadzam. 135 00:08:05,291 --> 00:08:06,917 - Warrenie? - Tak? 136 00:08:11,792 --> 00:08:12,875 To są ci prominenci? 137 00:08:13,208 --> 00:08:16,000 - Tak, a co? - Nie sądzisz, że brakuje im... 138 00:08:16,083 --> 00:08:21,417 To sędzia federalny, wzięty dziennikarz i znakomity nauczyciel. 139 00:08:22,709 --> 00:08:24,917 - Jeśli chodzi o partie... - Nie. 140 00:08:25,000 --> 00:08:27,625 Wolałbym mądrego republikanina. 141 00:08:28,542 --> 00:08:32,583 Znam tych trzech. To kretyni. 142 00:08:36,583 --> 00:08:38,709 Nigdy nie uważałem cię za elitarystę. 143 00:08:38,792 --> 00:08:40,709 Przestań. 144 00:08:40,792 --> 00:08:46,166 Ale skoro to kretyni, to masz ułatwione zadanie. 145 00:08:46,250 --> 00:08:47,291 Przekonaj ich. 146 00:08:47,375 --> 00:08:50,458 Wystarczy ci większość. Trzy do dwóch. 147 00:08:50,542 --> 00:08:51,709 Poradzisz sobie. 148 00:08:54,667 --> 00:08:56,125 ODDZIAŁ POŁOŻNICZY 149 00:08:56,208 --> 00:08:58,375 - Lucca Quinn? - Chwileczkę. 150 00:08:58,458 --> 00:09:00,959 - Boże. - Proszę pani! 151 00:09:03,250 --> 00:09:06,375 Przepraszam. Rodzi moja przyjaciółka, Lucca Quinn. 152 00:09:06,583 --> 00:09:07,458 Dobrze. 153 00:09:08,208 --> 00:09:10,500 Chryste, co ze znieczuleniem? 154 00:09:10,583 --> 00:09:11,959 Mam Colina! 155 00:09:12,041 --> 00:09:14,834 - Jak sobie radzi? - Nawet się nie waż! 156 00:09:14,917 --> 00:09:15,875 Dobrze. 157 00:09:16,583 --> 00:09:18,417 Pokaż Marissie, jak się otwiera. 158 00:09:20,000 --> 00:09:22,041 Colin, gdzie jesteś? 159 00:09:22,125 --> 00:09:23,625 W drodze na lotnisko. 160 00:09:23,709 --> 00:09:27,583 Niech pan zmieni pas, ten stoi. 161 00:09:27,667 --> 00:09:31,792 - Ja pierdolę! - Ledwo wyjechałem i już, kurwa, rodzisz? 162 00:09:31,875 --> 00:09:34,750 Jak miło słyszeć, że nie tylko ja bluzgam. 163 00:09:34,917 --> 00:09:38,083 - Jedź pan! - Niech to chuj! 164 00:09:39,959 --> 00:09:41,166 Lachociąg! 165 00:09:43,875 --> 00:09:47,083 Jebany lachociąg! 166 00:09:47,166 --> 00:09:49,375 Pieprzony dupek! 167 00:09:49,458 --> 00:09:52,792 - Matoł walony! - W dupę rąbany połykacz jaj! 168 00:09:59,166 --> 00:10:01,375 Dziękujemy, że pan nas przyjął. 169 00:10:01,917 --> 00:10:04,083 Balistyka zleciła nam szybką weryfikację. 170 00:10:04,166 --> 00:10:07,333 Chcą pana pilnie zatrudnić, więc jesteśmy. 171 00:10:07,625 --> 00:10:08,625 Żaden problem. 172 00:10:08,709 --> 00:10:11,000 - Zna pan Maię Rindell? - Tak. 173 00:10:11,083 --> 00:10:13,291 Inwestował pan w fundusz Rindellów? 174 00:10:13,875 --> 00:10:16,500 Nie, ale pewnie zarobiłem na wspólnocie majątkowej. 175 00:10:17,250 --> 00:10:19,834 Rozumiem. Zna pan Julie Rayborn? 176 00:10:20,500 --> 00:10:21,375 Nie. 177 00:10:21,458 --> 00:10:23,875 To sąsiadka, która tu nocowała. 178 00:10:24,375 --> 00:10:25,750 A Tully'ego Nelsona? 179 00:10:27,709 --> 00:10:28,709 Tak. 180 00:10:28,875 --> 00:10:31,625 Miał pan z nim kontakt, gdy został tu na noc? 181 00:10:34,375 --> 00:10:35,208 Nie. 182 00:10:35,291 --> 00:10:36,750 Wie pan, kiedy nocował? 183 00:10:39,041 --> 00:10:41,125 - Nie. - Więcej niż jeden raz? 184 00:10:43,834 --> 00:10:44,917 Nie wiem. 185 00:10:47,500 --> 00:10:49,417 Jest tu więcej niż jedna sypialnia? 186 00:10:51,041 --> 00:10:52,000 Nie. 187 00:11:02,709 --> 00:11:04,041 NIEODEBRANE POŁĄCZENIE 188 00:11:24,542 --> 00:11:26,917 „Za spisek grozi dożywocie. 189 00:11:27,208 --> 00:11:30,709 Jeśli chcesz mojej pomocy, postaw wazon w oknie swojego gabinetu. 190 00:11:30,792 --> 00:11:32,709 Spotkamy się na parkingu”. 191 00:11:34,792 --> 00:11:36,834 - Nie wiesz, od kogo to? - Nie. 192 00:11:38,750 --> 00:11:40,750 - Jaki spisek? - Nie wiem. 193 00:11:42,875 --> 00:11:46,959 To jakiś obłęd. Ktoś chce wpędzić cię w paranoję. 194 00:11:48,959 --> 00:11:51,291 Ktoś, kto widzi moje okno. 195 00:11:51,375 --> 00:11:52,959 Jeśli to nie żart. 196 00:11:53,917 --> 00:11:56,375 Z ulicy nas nie widać. 197 00:11:59,041 --> 00:12:03,542 Zauważyłaś kiedyś parę w tamtych oknach na końcu? 198 00:12:04,166 --> 00:12:05,750 Noszą maski Trumpa. 199 00:12:06,709 --> 00:12:07,583 Co? 200 00:12:08,709 --> 00:12:13,166 Tańczą i uprawiają seks w maskach Trumpa. 201 00:12:15,000 --> 00:12:16,291 Jesteś pewna? 202 00:12:17,834 --> 00:12:19,709 To firma ubezpieczeniowa. 203 00:12:27,166 --> 00:12:28,333 Diane Lockhart. 204 00:12:33,375 --> 00:12:35,667 Możesz powtórzyć? 205 00:12:36,208 --> 00:12:39,500 Mogłabyś wpaść do nas w ciągu godziny? 206 00:12:39,583 --> 00:12:41,083 Mamy ostatnie pytanie. 207 00:12:41,917 --> 00:12:43,917 A mogę odpowiedzieć przez telefon? 208 00:12:44,000 --> 00:12:46,458 Lepiej będzie osobiście. 209 00:12:46,542 --> 00:12:48,166 W dogodnym dla ciebie czasie. 210 00:12:48,250 --> 00:12:49,375 Pójdę z tobą. 211 00:12:51,166 --> 00:12:52,834 Jasne, kiedy się zjawić? 212 00:12:56,625 --> 00:12:58,500 Dziękujemy za przybycie. 213 00:12:58,792 --> 00:13:00,709 Nie ma za co. 214 00:13:00,959 --> 00:13:02,834 To Liz Reddick, moja prawniczka. 215 00:13:06,000 --> 00:13:09,542 Nie potrzebujesz prawnika. To nie jest postępowanie dowodowe. 216 00:13:09,834 --> 00:13:11,417 Więc pójdzie szybko. 217 00:13:12,333 --> 00:13:16,667 Mamy tylko jedno pytanie, nasunęło się w trakcie weryfikacji. 218 00:13:16,750 --> 00:13:19,709 Znajomy, który u ciebie nocował, Tully Nelson. 219 00:13:19,875 --> 00:13:22,375 Odkryliśmy, że groził prezydentowi. 220 00:13:24,625 --> 00:13:25,625 A konkretnie? 221 00:13:26,083 --> 00:13:27,792 Że go zabije. 222 00:13:28,959 --> 00:13:33,834 Wiemy, że nie masz z tym nic wspólnego, ale chcemy usłyszeć twoją wersję. 223 00:13:33,917 --> 00:13:36,417 Przepraszam, muszę się wtrącić. 224 00:13:36,500 --> 00:13:39,959 To weryfikacja Kurta McVeigha czy Diane Lockhart? 225 00:13:40,041 --> 00:13:43,583 Żona pana McVeigha spała z mężczyzną, który groził prezydentowi. 226 00:13:43,667 --> 00:13:46,250 Zaprosiła go do mieszkania, 227 00:13:46,333 --> 00:13:48,542 które dzieli z mężem, 228 00:13:48,750 --> 00:13:51,291 a to wpływa na weryfikację pana McVeigha. 229 00:13:52,458 --> 00:13:54,625 Dobrze, że to nie postępowanie dowodowe. 230 00:13:56,834 --> 00:13:58,208 Skąd macie informacje? 231 00:14:03,250 --> 00:14:08,041 Dobrze, przyślijcie pytania na piśmie i zobaczymy. Dziękujemy. 232 00:14:09,583 --> 00:14:12,542 - Pani Lockhart, wezwanie. - Bez jaj. 233 00:14:12,625 --> 00:14:16,250 Będzie pani dziś zeznawać przed Wielką Ławą przeciwko Nelsonowi. 234 00:14:16,583 --> 00:14:17,959 Zwykła weryfikacja? 235 00:14:20,625 --> 00:14:22,542 Wiemy już, jaki spisek. 236 00:14:23,208 --> 00:14:24,458 W celu zabójstwa. 237 00:14:26,083 --> 00:14:29,166 - Za to grozi dożywocie. - Nie tutaj. 238 00:16:29,542 --> 00:16:34,417 Mamy szansę powstrzymać te zabójstwa. Musimy być sprytni. 239 00:16:34,667 --> 00:16:35,834 Mam propozycję... 240 00:16:35,917 --> 00:16:38,959 Mogę pierwszy? Sądzę, że przesadzamy. 241 00:16:39,208 --> 00:16:44,458 Więcej ludzi ginie przez zabójcze pszczoły niż od broni palnej. 242 00:16:44,542 --> 00:16:46,959 - Że co? - Mnie też to zaskoczyło. 243 00:16:47,041 --> 00:16:52,083 Według nowych badań od broni zginęło raptem trzy tysiące osób. 244 00:16:52,166 --> 00:16:56,208 - Nieprawda. - W Internecie jest mnóstwo fejków. 245 00:16:56,291 --> 00:16:58,750 Nawet potrącenie prawnika nagrali w studiu. 246 00:16:58,834 --> 00:17:03,041 - Skądże. Rogera Hilla zabił kierowca. - Mogę się wtrącić? 247 00:17:03,291 --> 00:17:04,583 Broń to nie odpowiedź. 248 00:17:04,667 --> 00:17:08,917 Zeszłej wiosny wystawiliśmy musical Rekord Annie, 249 00:17:09,000 --> 00:17:12,208 z tym że odniesienia do broni zastąpiliśmy pieskami. 250 00:17:12,667 --> 00:17:16,041 Wyszło świetnie, a może nawet lepiej. Dwa bisy. 251 00:17:18,208 --> 00:17:21,000 Uważam, że można obejść się bez broni. 252 00:17:24,041 --> 00:17:25,041 Zgadzam się. 253 00:17:27,250 --> 00:17:30,500 W ostatnim półroczu postrzelono trzech prawników. 254 00:17:30,959 --> 00:17:33,917 Pistolety pochodziły z wcześniejszych przestępstw. 255 00:17:34,291 --> 00:17:38,792 Wszystkie podlegałyby programowi skupu nielegalnej broni. 256 00:17:39,750 --> 00:17:43,667 Proponuję przeznaczyć te dziesięć milionów 257 00:17:43,750 --> 00:17:46,083 na odkup nielegalnej broni. 258 00:17:50,333 --> 00:17:51,959 Zapłacimy przestępcom? 259 00:17:52,417 --> 00:17:55,667 Nie. Odkupimy nielegalną broń. 260 00:17:55,750 --> 00:17:58,959 Nie lepiej zrobić wielką kampanię społeczną? 261 00:17:59,041 --> 00:18:02,625 - „Kocham prawników” czy coś. - Dobre. 262 00:18:02,709 --> 00:18:06,792 Uśmiechnięte twarze prawników na bilbordach i piosenka. 263 00:18:07,750 --> 00:18:11,375 Kocham prawników Kocham prawników, to... 264 00:18:11,458 --> 00:18:14,166 - Brakuje mi rymu. - Pracowników. 265 00:18:14,250 --> 00:18:15,834 Kocham prawników 266 00:18:15,917 --> 00:18:18,583 To krąg pracowników Nie szkodników 267 00:18:18,667 --> 00:18:19,625 A oni kochają nas. 268 00:18:19,709 --> 00:18:22,667 Właśnie, to nie jest negatywne jak odkup. 269 00:18:22,750 --> 00:18:24,667 Jest lepsze. 270 00:18:24,750 --> 00:18:29,667 - Pajace nas przegłosują. - Tak. Musimy dotrzeć do niego. 271 00:18:30,291 --> 00:18:31,959 Palestra stoi otworem. 272 00:18:33,291 --> 00:18:34,583 - Dobre. - Prawda? 273 00:18:37,625 --> 00:18:41,375 Dobrze. Do zobaczenia za 10 minut. Pa. 274 00:18:42,208 --> 00:18:43,250 - Dzięki. - Kto to? 275 00:18:43,333 --> 00:18:47,041 - Moja mama. Jedzie. - Twoja mama tu jest? 276 00:18:47,125 --> 00:18:49,208 Tak, przyjechała pomóc. 277 00:18:49,291 --> 00:18:52,417 Wyłączcie tę pieprzoną muzykę! 278 00:18:52,500 --> 00:18:55,667 Bardzo się cieszę, że ją poznam. Mamy tyle do obgadania. 279 00:18:56,458 --> 00:18:58,875 - O Boże. - Oddychaj. 280 00:18:58,959 --> 00:19:01,875 Dasz radę. Skup się na czymś innym. 281 00:19:01,959 --> 00:19:03,959 - Na czym? - Wyjedziesz? 282 00:19:04,041 --> 00:19:04,875 Co? 283 00:19:04,959 --> 00:19:07,375 Francesca mówi, że wyprowadzisz się do stolicy. 284 00:19:07,458 --> 00:19:10,917 - Co? - Dostała ofertę od ludzi Obamów. 285 00:19:11,000 --> 00:19:14,417 Cudownie, prawda? Będzie tam... Kim konkretnie? 286 00:19:14,500 --> 00:19:17,166 Doradcą. Nie wiem, czy się zdecyduję. 287 00:19:17,250 --> 00:19:21,291 - Powiedziałaś Colinowi, że tak. - Że to rozważam. 288 00:19:21,375 --> 00:19:25,166 - Kiedy wyjedziesz? - Nie wiem w ogóle, czy to zrobię. 289 00:19:25,250 --> 00:19:27,625 Pan Habercore był zachwycony pomysłem. 290 00:19:27,709 --> 00:19:29,375 Pogadamy o tym później. 291 00:20:09,166 --> 00:20:10,291 Ktoś cię śledził? 292 00:20:10,375 --> 00:20:12,667 - Nie. - Na pewno? 293 00:20:12,750 --> 00:20:15,458 Tak. Kim jesteś? 294 00:20:18,333 --> 00:20:19,583 Chcesz mojej pomocy? 295 00:20:20,709 --> 00:20:21,792 A potrzebuję jej? 296 00:20:23,041 --> 00:20:25,083 Zamierzają cię wsadzić. 297 00:20:27,041 --> 00:20:28,000 Kto? 298 00:20:29,250 --> 00:20:32,000 Myślisz, że wasze problemy to przypadek? 299 00:20:32,083 --> 00:20:34,834 Najpierw śledczy, a teraz ty? To jest powiązane. 300 00:20:35,500 --> 00:20:38,500 Wiedzą, że prowadzicie impeachment i macie siuśtaśmę. 301 00:20:39,375 --> 00:20:41,500 Trump ma obsesję na jej punkcie. 302 00:20:48,667 --> 00:20:52,041 Jak mam cię nazywać? Głębokie Gardło? 303 00:20:52,500 --> 00:20:56,750 Nie biorę do gardła. Tylko podwójne wsady i lesbijskie akcje. 304 00:20:58,458 --> 00:21:00,417 - Jesteś gwiazdą porno? - Byłą. 305 00:21:01,333 --> 00:21:03,625 - Teraz reżyseruję. - Boże. 306 00:21:03,709 --> 00:21:08,250 Możesz mnie olać, ale Trump ma gdzieś facetów w garniakach. 307 00:21:08,333 --> 00:21:11,500 Muellera i Cohena wciąga nosem, ale ja to co innego. 308 00:21:12,375 --> 00:21:14,166 Przerażam go. 309 00:21:15,083 --> 00:21:18,625 Jak w szkole. Boi się każdego, kto widział go nago. 310 00:21:20,291 --> 00:21:22,083 Więc po co ci ja? 311 00:21:22,625 --> 00:21:26,250 Mnie umowa o poufności wiąże ręce. Tobie nie. 312 00:21:29,583 --> 00:21:30,917 Co mam zrobić? 313 00:21:32,500 --> 00:21:33,542 Idź za kobietami. 314 00:21:35,667 --> 00:21:36,834 Nie rozumiem. 315 00:21:36,917 --> 00:21:41,208 Żeby się bronić, musisz znać ich słabość, a tą są kobiety. 316 00:21:42,000 --> 00:21:45,125 Kochanki, prostytutki, nieślubne dzieci. 317 00:21:45,959 --> 00:21:47,792 Idź za kobietami. 318 00:21:58,917 --> 00:22:00,125 Mam tam auto. 319 00:22:05,458 --> 00:22:07,917 Gwiazda porno kazała ci iść za kobietami? 320 00:22:09,458 --> 00:22:10,709 Wiem. 321 00:22:10,792 --> 00:22:15,166 Ostatnie pół roku nie wiedziałam, co jest obłędem, a co nie. 322 00:22:15,834 --> 00:22:16,875 Nadal nie wiem. 323 00:22:16,959 --> 00:22:19,709 Powiedziała, po co masz za nimi iść? 324 00:22:23,959 --> 00:22:26,166 Żeby znaleźć haka na niego. 325 00:22:26,250 --> 00:22:28,709 Chce przyszpilić Tully'ego, nie ciebie. 326 00:22:28,792 --> 00:22:29,750 Lucca w szpitalu? 327 00:22:29,834 --> 00:22:31,834 - Tak, przed terminem. - Trzyma się? 328 00:22:31,917 --> 00:22:34,041 - Jak dotąd. - Kto cię wezwał? 329 00:22:34,834 --> 00:22:37,291 Prokurator, który chciał cię wydalić. 330 00:22:37,959 --> 00:22:40,667 Co mogę zrobić? Ty mi pomogłaś. 331 00:22:42,750 --> 00:22:45,291 Możliwe, że coś go łączy z pewną kobietą. 332 00:22:45,875 --> 00:22:47,250 Sprawdzisz to? 333 00:22:48,917 --> 00:22:52,667 - Zapraszamy, pani Lockhart. - Pana Dipersię pan zna. 334 00:22:52,750 --> 00:22:54,083 Dzień dobry. 335 00:22:54,166 --> 00:22:55,375 WIELKA ŁAWA PRZYSIĘGŁYCH 336 00:22:56,375 --> 00:22:58,083 - Diane? - Cześć, Tully. 337 00:22:58,709 --> 00:22:59,834 Będziesz zeznawać? 338 00:23:01,125 --> 00:23:02,291 Możemy porozmawiać? 339 00:23:03,125 --> 00:23:05,250 Przepraszam cię za to. 340 00:23:05,792 --> 00:23:08,208 Nowa Ameryka, pieprzeni faszyści. 341 00:23:08,291 --> 00:23:10,792 Odmówiłeś zeznań? 342 00:23:10,875 --> 00:23:12,709 - Niczego się nie wstydzę. - Tully! 343 00:23:12,792 --> 00:23:17,041 Musimy się przeciwstawiać tym bzdurom, nie zasłaniać prawem. 344 00:23:17,125 --> 00:23:18,166 Pani Lockhart. 345 00:23:18,250 --> 00:23:21,333 Posłuchaj, zrzekłem się tajemnicy adwokackiej. 346 00:23:21,417 --> 00:23:23,667 - Boże. - Nie wstydzę się niczego, 347 00:23:23,750 --> 00:23:24,834 co powiedziałem. 348 00:23:25,125 --> 00:23:27,375 Ani żartów, ani poglądów. 349 00:23:28,291 --> 00:23:29,792 Daj im popalić, piękna. 350 00:23:40,792 --> 00:23:44,500 - Witamy, pani Lockhart. - Dzień dobry, panie Basehart. 351 00:23:44,709 --> 00:23:48,208 Mamy parę pytań dotyczących pani klienta, Tully'ego Nelsona. 352 00:23:48,291 --> 00:23:51,166 Zrzekł się prawa do tajemnicy adwokackiej. 353 00:23:51,250 --> 00:23:52,083 Owszem. 354 00:23:52,166 --> 00:23:55,333 To obliguje panią do odpowiedzi na moje pytania? 355 00:23:55,834 --> 00:23:56,834 Tak. 356 00:23:58,291 --> 00:24:03,625 Czy pan Nelson wspomniał dwukrotnie o chęci zabicia prezydenta Trumpa? 357 00:24:04,458 --> 00:24:06,583 - Tak. - Doprawdy? 358 00:24:06,667 --> 00:24:11,375 Nie uznała pani, że należy zgłosić te groźby władzom? 359 00:24:11,875 --> 00:24:13,834 - Nie. - Dlaczego? 360 00:24:14,375 --> 00:24:18,083 Z tego samego powodu, co w przypadku Johnny'ego Deppa, 361 00:24:18,166 --> 00:24:22,583 gdy żartował o zamachu na prezydenta podczas festiwalu w Glastonbury. 362 00:24:23,041 --> 00:24:26,250 - To był żart. - Skąd pani wie, że żartował? 363 00:24:26,333 --> 00:24:29,375 - Bo Johnny Depp... - Nie, Tully Nelson. 364 00:24:29,625 --> 00:24:30,792 Z tego samego powodu. 365 00:24:30,875 --> 00:24:34,083 Spytałam go, czy żartuje, a on potwierdził. 366 00:24:34,583 --> 00:24:36,792 W porządku, to ma sens. 367 00:24:38,041 --> 00:24:40,041 Odtworzę pani nagranie. 368 00:24:41,792 --> 00:24:44,083 - Wstałaś? - Owszem. 369 00:24:44,792 --> 00:24:45,875 Po co ci beretta? 370 00:24:46,333 --> 00:24:48,375 Znasz się na spluwach? 371 00:24:50,166 --> 00:24:52,000 To pistolet, 372 00:24:52,208 --> 00:24:56,458 a wojskowe magazynki do 92S są nielegalne. 373 00:24:56,750 --> 00:24:59,291 - Skąd to macie? - To pani głos? 374 00:24:59,375 --> 00:25:03,917 To nielegalne nagranie konsultacji adwokatki z klientem. 375 00:25:04,000 --> 00:25:07,667 - W jej sypialni? - Miejsce rozmowy nie ma znaczenia. 376 00:25:07,750 --> 00:25:11,291 Tematem był spisek w celu zabójstwa prezydenta, 377 00:25:11,375 --> 00:25:12,458 dlatego mamy nakaz. 378 00:25:12,542 --> 00:25:15,750 To był żart i nie macie prawa tego użyć. 379 00:25:15,834 --> 00:25:18,917 Skoro to był żart, to dlaczego... 380 00:25:19,000 --> 00:25:20,834 Omawiasz przestępstwo z adwokatem. 381 00:25:20,917 --> 00:25:25,000 - Skąd, politykę. - Przemoc to nie polityka. 382 00:25:25,083 --> 00:25:26,250 Doprawdy? 383 00:25:29,125 --> 00:25:32,750 Czyż nie opróżniała pani magazynka broni pana Nelsona? 384 00:25:34,750 --> 00:25:38,583 Skoro pani uznała, że żartował, dlaczego wyjęła pani naboje? 385 00:25:54,458 --> 00:25:55,834 - Nagrałeś nas? - Nie. 386 00:25:55,917 --> 00:25:57,417 Nagrałeś naszą rozmowę? 387 00:25:57,500 --> 00:26:02,458 - Nie! - Mają naszą rozmowę z mojej sypialni. 388 00:26:02,542 --> 00:26:04,083 To nie ja. 389 00:26:04,166 --> 00:26:07,208 Masz pluskwę w telefonie albo w mieszkaniu. 390 00:26:07,291 --> 00:26:09,333 - To nie byłem ja. - Chodźmy. 391 00:26:33,458 --> 00:26:35,625 Aubrey Klebahn. 392 00:26:36,083 --> 00:26:38,417 Chodziła do Glidden-Ralston w Iowa. 393 00:26:39,041 --> 00:26:40,208 Asystentka Baseharta? 394 00:26:40,583 --> 00:26:43,458 Zatrudnił ją, gdy pracowała jako kelnerka w stolicy. 395 00:26:43,542 --> 00:26:45,458 Była w sali rozpraw. 396 00:26:45,542 --> 00:26:48,291 Gdy po roku chciała odejść, 397 00:26:48,375 --> 00:26:50,709 dał jej podwyżkę i przeniósł ją do Chicago. 398 00:26:50,792 --> 00:26:54,542 - Basehart ma żonę? - Tak. I trójkę dzieci. 399 00:26:54,625 --> 00:26:57,625 - Odwiedza rodzinę w weekendy. - Gdzie mieszka Aubrey? 400 00:26:57,709 --> 00:27:00,041 Pięć przecznic od niego. 401 00:27:00,125 --> 00:27:02,417 Dobrze, ale potrzebujemy dowodów. 402 00:27:02,500 --> 00:27:03,542 Robi się. 403 00:27:04,834 --> 00:27:09,208 To jest twój plan? Szantaż? 404 00:27:09,834 --> 00:27:10,917 Tak, a co? 405 00:27:11,291 --> 00:27:16,125 - Wydaje się trochę śliski. - Chcą nas zniszczyć. 406 00:27:16,417 --> 00:27:19,166 Jeśli jest czas na sytuacjonizm, to teraz. 407 00:27:21,208 --> 00:27:23,625 - Dokąd idziesz? - Po jednorazówkę. 408 00:27:26,166 --> 00:27:30,625 Dziękujemy za przyjęcie. Zostało nam już tylko kilka pytań. 409 00:27:31,166 --> 00:27:32,750 - Coś nie tak? - Nie. 410 00:27:33,166 --> 00:27:38,000 Kiedy jest nas więcej, to dobry znak. Nie będzie się pan powtarzał. 411 00:27:39,250 --> 00:27:42,208 Czy pana żona wspomogła kiedyś organizację, 412 00:27:42,291 --> 00:27:44,709 której celem jest obalenie rządu USA? 413 00:27:46,959 --> 00:27:47,875 Nie. 414 00:27:49,667 --> 00:27:50,625 Dobrze wiedzieć. 415 00:27:50,709 --> 00:27:52,834 Proszę opowiedzieć o broni, którą dał pan żonie. 416 00:27:57,792 --> 00:27:58,750 Po co? 417 00:27:58,834 --> 00:28:00,500 Chcemy mieć pełny obraz. 418 00:28:00,583 --> 00:28:02,834 Czy to był smith & wesson 64? 419 00:28:09,250 --> 00:28:10,208 Panie McVeigh? 420 00:28:14,333 --> 00:28:15,291 Coś nie tak? 421 00:28:17,917 --> 00:28:18,959 Był legalny. 422 00:28:19,500 --> 00:28:20,875 Nie o to pytamy. 423 00:28:22,542 --> 00:28:24,875 - Nie mam więcej odpowiedzi. - Proszę usiąść. 424 00:28:24,959 --> 00:28:29,333 Zatrudnijcie mnie, jeśli chcecie, ale w sprawie żony pytajcie ją. 425 00:28:31,792 --> 00:28:33,667 Zostanie oskarżona. 426 00:28:41,375 --> 00:28:45,333 Nie lubię przeklinać, ale chcę żeby to zabrzmiało jasno. 427 00:28:47,583 --> 00:28:49,417 Spieprzajcie z naszego domu. 428 00:28:51,166 --> 00:28:53,959 Wypierdalać z naszego domu! 429 00:29:12,291 --> 00:29:13,458 Musimy pogadać. 430 00:29:14,834 --> 00:29:17,500 - Zgadzam się. Gdzie jesteś? - W domu. 431 00:29:17,583 --> 00:29:19,166 - Jadę do ciebie. - Nie. 432 00:29:19,250 --> 00:29:21,083 Zostań. Ja przyjadę. 433 00:29:21,417 --> 00:29:22,375 Do zobaczenia. 434 00:29:29,291 --> 00:29:32,542 Panie prezydencie, jak mija panu ranek? 435 00:29:32,667 --> 00:29:37,125 Odnosimy się do Trumpa jak najczęściej. Ogląda nas każdego dnia. 436 00:29:37,250 --> 00:29:39,709 Panie prezydencie, jeśli pan ogląda... 437 00:29:39,792 --> 00:29:41,834 Świetnie pan wypadł. 438 00:29:42,875 --> 00:29:45,041 I nie mówię tylko o polityce granicznej. 439 00:29:45,125 --> 00:29:46,917 - Niezła z niej nimfa. - Tak? 440 00:29:47,000 --> 00:29:49,875 - Chcą cię przegłosować, Howardzie. - Neilu. 441 00:29:49,959 --> 00:29:51,792 Neilu, nabierają cię. 442 00:29:52,625 --> 00:29:55,000 Podoba mi się pomysł z bilbordami i piosenką. 443 00:29:55,083 --> 00:29:55,917 Pozwą cię... 444 00:29:56,000 --> 00:30:00,583 Słuchaj, zagłosuj z nami, to uwiniemy się przed dwudziestą. 445 00:30:01,333 --> 00:30:02,166 Adrianie? 446 00:30:03,291 --> 00:30:04,208 Wybaczcie. 447 00:30:04,625 --> 00:30:05,458 W samą porę. 448 00:30:06,000 --> 00:30:08,709 Chyba mamy konsensus. Neil jest z nami. 449 00:30:09,333 --> 00:30:11,750 Świetnie, ale Rahm przyznał ci rację. 450 00:30:12,208 --> 00:30:16,125 Komitet potrzebuje mądrego głosu, a konkretnie kobiecego. 451 00:30:16,208 --> 00:30:17,959 Kiero? 452 00:30:22,000 --> 00:30:25,375 - Ona jest z NRA. - Ale jest bystra. 453 00:30:26,333 --> 00:30:27,709 Kiero, poznaj Adriana. 454 00:30:28,333 --> 00:30:31,875 Panie Boseman, jak zdrowie? Słyszałam, o pańskich przejściach. 455 00:30:32,166 --> 00:30:33,250 Chętnie pomogę. 456 00:30:37,500 --> 00:30:39,291 - Czy to pokój Lukki? - Tak. 457 00:30:40,041 --> 00:30:41,333 Jestem Francesca. 458 00:30:42,250 --> 00:30:45,083 Jakże miło cię poznać. 459 00:30:46,959 --> 00:30:51,542 Zastanawiałam się, czy pochodzisz z Tanzanii czy z Nigerii? 460 00:30:52,083 --> 00:30:53,875 Nie mam zielonego pojęcia. 461 00:30:53,959 --> 00:30:56,500 Sądzę, że szybko się zaprzyjaźnimy. 462 00:30:58,208 --> 00:31:01,667 Wróciłam z luksusowego safari w Tanzanii. 463 00:31:02,125 --> 00:31:03,709 Przemiły naród. 464 00:31:05,375 --> 00:31:08,750 - Oto i ona! Cała i zdrowa! - Dzień dobry. 465 00:31:08,834 --> 00:31:12,166 Doktor Harper dzwonił z Mendocino, mam go zastąpić. 466 00:31:12,417 --> 00:31:13,875 Jestem doktor Coleson. 467 00:31:14,333 --> 00:31:16,041 Nie mama Lukki? 468 00:31:16,125 --> 00:31:17,750 Nie. Ja nią jestem. 469 00:31:18,959 --> 00:31:20,250 Chyba nie rozumiem. 470 00:31:20,333 --> 00:31:24,125 - Mamo, skróć jej cierpienia. - Danny, trzeba to zobrazować. 471 00:31:25,875 --> 00:31:27,000 Cześć, Danny Quinn. 472 00:31:28,667 --> 00:31:32,750 Oczywiście. Teraz widzę podobieństwo. 473 00:31:33,792 --> 00:31:36,458 Nie żeby musiało jakieś być. 474 00:31:36,542 --> 00:31:40,417 Jeśli mogę przerwać. Za dużo tu ludzi. 475 00:31:40,709 --> 00:31:42,000 Znikam. 476 00:31:42,083 --> 00:31:44,917 - Ja też. - Nie, proszę. 477 00:31:45,000 --> 00:31:46,709 Musimy wracać do pracy. 478 00:31:46,792 --> 00:31:48,250 Kurwa! 479 00:31:48,333 --> 00:31:52,417 Wszyscy razem: raz, dwa, trzy, skurwiel! 480 00:31:52,500 --> 00:31:54,208 - Skurwiel! - Lachociąg! 481 00:31:54,417 --> 00:31:58,000 Tak robią w Australii, a ja nie lubię Australii. 482 00:31:58,083 --> 00:32:00,750 To odkup broni! Wszędzie tak robią! 483 00:32:00,834 --> 00:32:03,417 Byłeś tam? Nienawidzą Trumpa. 484 00:32:03,500 --> 00:32:04,333 - Co? - No tak. 485 00:32:04,417 --> 00:32:09,250 I odkąd skupują broń, liczba zastrzelonych się podwoiła. 486 00:32:09,333 --> 00:32:11,667 Mogę uspokoić rozmowę? 487 00:32:11,750 --> 00:32:12,709 Proszę. 488 00:32:12,834 --> 00:32:15,917 Podzielam obawy Adriana przed naśladowcami. 489 00:32:16,000 --> 00:32:19,709 To dobry człowiek i jest zagrożony, ale nie chodzi tylko o broń. 490 00:32:19,792 --> 00:32:23,125 Jeden prawnik został przejechany, drugiego rzekomo powieszono. 491 00:32:23,208 --> 00:32:25,542 - Większość postrzelono. - Mogę skończyć? 492 00:32:25,834 --> 00:32:29,667 Musimy pomóc prawnikom w samoobronie. Kropka. 493 00:32:29,750 --> 00:32:33,625 Podoba mi się pomysł kampanii, zwłaszcza piosenka. 494 00:32:35,000 --> 00:32:36,834 Ale jeśli mamy coś zmienić, 495 00:32:36,917 --> 00:32:40,375 musimy wydać tę kwotę na broń i szkolenia dla prawników. 496 00:32:40,458 --> 00:32:43,083 Boże, wasze lekarstwo to zawsze „więcej spluw”. 497 00:32:43,166 --> 00:32:45,583 Nie, „szkolenia i broń dla prawników”. 498 00:32:45,667 --> 00:32:48,834 Nie chodzi o spluwy, tylko o samoobronę. 499 00:32:48,917 --> 00:32:52,041 Czyli wydanie dziesięciu milionów na kolejne spluwy. 500 00:32:52,750 --> 00:32:56,291 Pokażę panom, o co mi chodzi. Miesiąc temu mieliśmy szkolenie. 501 00:32:57,375 --> 00:32:58,917 SZKOLENIE Z SAMOOBRONY 502 00:32:59,000 --> 00:32:59,834 TRENING 503 00:33:01,875 --> 00:33:04,417 To jest CZ Skorpion. 504 00:33:05,041 --> 00:33:08,041 Siła rażenia ponad potrzeby prawników. 505 00:33:08,125 --> 00:33:09,917 - To instruktorki? - Tak. 506 00:33:10,250 --> 00:33:13,125 Był upalny dzień, musiały sobie jakoś radzić. 507 00:33:13,208 --> 00:33:14,333 Słusznie. 508 00:33:14,417 --> 00:33:17,250 Mam też tę aktówkę. 509 00:33:17,917 --> 00:33:21,667 Po rozłożeniu służy jako kuloodporna tarcza. 510 00:33:21,750 --> 00:33:23,417 Sprytne. 511 00:33:23,500 --> 00:33:26,000 Każdy prawnik by taką chciał. 512 00:33:26,792 --> 00:33:32,250 A to heckler & koch MP5K w rozsądnej cenie. 513 00:33:32,333 --> 00:33:33,625 Sprawdzę komorę. 514 00:33:35,333 --> 00:33:36,166 Pusta. 515 00:33:38,000 --> 00:33:38,834 Proszę. 516 00:33:40,875 --> 00:33:42,041 Śmiało. 517 00:33:42,917 --> 00:33:44,041 Przesrane. 518 00:33:48,792 --> 00:33:49,959 Powinniśmy... 519 00:34:10,750 --> 00:34:13,250 Chyba mnie podsłuchują. 520 00:34:20,709 --> 00:34:24,083 FBI MÓWI, ŻE CIĘ OSKARŻĄ. 521 00:34:31,041 --> 00:34:33,542 ZA GODZINĘ ZEZNAJĘ PRZED WIELKĄ ŁAWĄ. 522 00:34:39,875 --> 00:34:42,792 PYTALI MNIE O TWOJĄ BROŃ. 523 00:34:46,709 --> 00:34:48,542 CO IM POWIEDZIAŁEŚ? 524 00:34:51,500 --> 00:34:53,291 ŻEBY SPADALI. 525 00:35:00,125 --> 00:35:02,875 CHCĘ SIĘ Z TOBĄ PIEPRZYĆ, NATYCHMIAST. 526 00:35:17,375 --> 00:35:18,375 Kurt. 527 00:35:21,917 --> 00:35:24,375 Mogą cię pytać o niejakiego Tully'ego. 528 00:35:28,375 --> 00:35:30,250 - Muszę ci powiedzieć... - Nie. 529 00:35:36,792 --> 00:35:38,208 - Muszę. - Nie. 530 00:35:40,041 --> 00:35:41,000 Nie musisz. 531 00:35:43,500 --> 00:35:44,959 Zaczynamy nowy rozdział. 532 00:35:51,959 --> 00:35:53,041 Zewnątrzoponowe. 533 00:35:53,917 --> 00:35:55,000 Zewnątrzoponowe. 534 00:35:55,959 --> 00:35:57,166 Zewnątrzoponowe. 535 00:35:58,083 --> 00:35:59,583 Dwa piękne słowa. 536 00:35:59,667 --> 00:36:00,667 Jedno, kochanie. 537 00:36:01,291 --> 00:36:03,125 Zewnątrzoponowe. 538 00:36:04,750 --> 00:36:09,333 Ty i mama nie kłócicie się ze względu na mnie? 539 00:36:09,875 --> 00:36:11,500 Nie, już się nie kłócimy. 540 00:36:12,417 --> 00:36:13,458 Dlaczego? 541 00:36:14,667 --> 00:36:16,875 Słyszałem, że pomogłaś bratu. 542 00:36:18,333 --> 00:36:19,750 Kiepska zmiana tematu. 543 00:36:22,750 --> 00:36:24,458 A te dwie co tam knują? 544 00:36:27,583 --> 00:36:29,792 Twój syn zaciążył moją córkę. 545 00:36:30,000 --> 00:36:34,417 O tak, gdy siedziała sobie niewinnie z parasoleczką. 546 00:36:35,125 --> 00:36:37,583 - Nie wezmą ślubu? - Wiem. 547 00:36:37,667 --> 00:36:43,375 - To było pytanie. - Nie wezmą, ponieważ mamy inne czasy. 548 00:36:43,458 --> 00:36:46,333 - Dlaczego? - Co dlaczego? Nie rozumiem. 549 00:36:46,417 --> 00:36:48,583 - Nie muszą mieć ślubu. - Ale dlaczego? 550 00:36:48,667 --> 00:36:53,208 Prowokujesz kłótnię, a nie bardzo wiem dlaczego. 551 00:36:53,291 --> 00:36:57,208 Bo z miejsca spytałaś, co sądzę o filmie Czarna Pantera. 552 00:36:57,291 --> 00:36:59,333 - Jest świetny. - Ja go nie widziałam. 553 00:36:59,417 --> 00:37:01,250 Widziałaś Uciekaj!? Powinnaś. 554 00:37:01,333 --> 00:37:04,458 Potem zaśpiewałaś tanzańską piosenkę. 555 00:37:04,542 --> 00:37:09,542 - Jestem lingwistką. - A twój syn, który zaciążył moją córkę, 556 00:37:09,625 --> 00:37:12,250 będzie nieobecny przy porodzie. Pewnie dlatego. 557 00:37:12,333 --> 00:37:15,333 Twoja córka pośpieszyła się o dwa tygodnie, 558 00:37:15,417 --> 00:37:19,709 - a mój syn pędzi na złamanie karku... - Trochę współczucia dla mojej córki. 559 00:37:19,792 --> 00:37:21,375 - Dość cackania się. - Dobra. 560 00:37:21,458 --> 00:37:22,709 Śmiało, jędzo! 561 00:37:22,792 --> 00:37:23,959 Co chcesz wiedzieć? 562 00:37:25,709 --> 00:37:27,792 Dziękuję za przybycie, pani Lockhart. 563 00:37:28,417 --> 00:37:30,542 Drobiazg. Niech pan strzela. 564 00:37:30,625 --> 00:37:31,834 Stosowne słowa. 565 00:37:33,083 --> 00:37:36,166 Czy posiada pani rewolwer smith & wesson model 64? 566 00:37:37,083 --> 00:37:39,750 Tak, a raczej posiadałam. 567 00:37:39,834 --> 00:37:42,709 Gdzie jest teraz? 568 00:37:43,041 --> 00:37:45,709 Jeden z moich partnerów został postrzelony. 569 00:37:45,792 --> 00:37:51,083 Kilka dni później oddałam swój rewolwer policji do przetopienia. 570 00:37:54,291 --> 00:37:55,792 Nie spyta pan „dlaczego”? 571 00:37:57,583 --> 00:38:01,458 Nie chciałam mieć nic wspólnego z bronią. Widziałam cierpienie partnera. 572 00:38:01,542 --> 00:38:04,709 Czy Komitet Partii Demokratycznej wynajął pani kancelarię? 573 00:38:05,792 --> 00:38:09,083 Tajemnica adwokacka zabrania mi odpowiedzieć. 574 00:38:09,250 --> 00:38:13,709 Czy Komitet zniechęciło coś, co pani powiedziała? 575 00:38:16,000 --> 00:38:20,875 Tajemnica adwokacka zabrania mi odpowiedzieć na to niedorzeczne pytanie. 576 00:38:20,959 --> 00:38:22,750 Czy podczas rozmów z Komitetem 577 00:38:22,834 --> 00:38:25,542 nawoływała pani do siłowego obalenia rządu? 578 00:38:27,000 --> 00:38:31,125 Nigdy nie nawoływałam do siłowego obalenia mojego rządu. 579 00:38:31,709 --> 00:38:33,542 Mam dość bycia jedyną dorosłą. 580 00:38:33,625 --> 00:38:37,000 W takim razie wyjdź na ulicę! Wznieś barykady! 581 00:38:37,083 --> 00:38:41,000 Bo jeśli naprawdę tak myślisz, porzuciłaś prawo. 582 00:38:41,083 --> 00:38:44,375 Wyobraź sobie, że w moim biurku leży smith & wesson 583 00:38:44,458 --> 00:38:46,792 i jestem o włos od wyjścia na ulicę. 584 00:38:48,875 --> 00:38:50,208 Czy to pani głos? 585 00:38:54,542 --> 00:38:56,500 Chcę się skonsultować z adwokatem. 586 00:38:59,166 --> 00:39:01,208 Obawiałam się tego. 587 00:39:02,083 --> 00:39:05,750 Rozumiem, ale bez obaw. Coś zaradzę. 588 00:39:06,959 --> 00:39:08,125 Ruth! 589 00:39:10,583 --> 00:39:12,709 Przepraszam, oddzwonię z auta. 590 00:39:12,792 --> 00:39:13,667 Moment. 591 00:39:14,917 --> 00:39:16,166 Pozwolisz na słowo? 592 00:39:17,291 --> 00:39:19,625 - Co się stało? - Sądzę, że macie kreta. 593 00:39:20,083 --> 00:39:24,458 Ktoś podsunął prokuratorowi nagranie z rozmów o impeachmencie. 594 00:39:25,875 --> 00:39:26,834 Skąd ten wniosek? 595 00:39:26,917 --> 00:39:30,125 Zaciągnęli Diane przed Wielką Ławę i puścili jej taśmę. 596 00:39:32,917 --> 00:39:38,250 Powiem ci coś, co cię rozzłości, ale pamiętaj, że liczy się cel. 597 00:39:38,333 --> 00:39:40,208 - Jaki cel? - Listopad. 598 00:39:40,834 --> 00:39:42,417 Musimy odzyskać parlament. 599 00:39:43,875 --> 00:39:45,500 Co mnie rozzłości? 600 00:39:47,583 --> 00:39:49,291 Ja dałam prokuratorowi tę taśmę. 601 00:39:50,458 --> 00:39:52,750 Ty to zrobiłaś? 602 00:39:52,834 --> 00:39:55,500 Twój partnerka odbyła przykrą rozmowę o zamachu, 603 00:39:55,583 --> 00:39:57,041 która mogła nas pogrążyć. 604 00:39:57,125 --> 00:39:59,000 Więc dałaś im jeszcze gorszą taśmę? 605 00:39:59,083 --> 00:40:02,792 Ciszej. Musieliśmy pokazać, że nie tolerujemy takich rozmów. 606 00:40:03,083 --> 00:40:05,959 Zataiła, że jej klient planował zamach. 607 00:40:06,041 --> 00:40:06,917 On żartował! 608 00:40:07,000 --> 00:40:10,125 I tak przedstawiłyby to media? „Żartował”? 609 00:40:10,834 --> 00:40:12,917 Demokraci wyszli na bohaterów. 610 00:40:13,000 --> 00:40:14,792 Usłyszeliśmy podejrzaną rozmowę, 611 00:40:14,875 --> 00:40:18,625 zerwaliśmy kontakt i przekazaliśmy wszystko prokuraturze. 612 00:40:19,333 --> 00:40:22,250 - Wydymaliście ją. - Postąpiliśmy odpowiedzialnie. 613 00:40:22,625 --> 00:40:24,375 Sama się wydymała. 614 00:40:25,000 --> 00:40:28,166 Przykro mi, ale chcę wygrać. 615 00:40:29,291 --> 00:40:32,375 Demokraci muszą przestać być mięczakami. 616 00:40:34,291 --> 00:40:35,667 Musimy wygrać. 617 00:40:39,917 --> 00:40:40,875 Otwórz. 618 00:40:46,041 --> 00:40:46,959 Dzień dobry. 619 00:40:47,041 --> 00:40:49,291 Sala Lukki Quinn? Dziękuję. 620 00:40:49,917 --> 00:40:53,709 - Co się stało ze znieczuleniem? - Musisz przeć, więc je ograniczyliśmy. 621 00:40:53,792 --> 00:40:58,417 Durna pizdo, podaj mi je. 622 00:40:58,500 --> 00:41:01,333 - Ty lachociągu. - Mamo! 623 00:41:02,375 --> 00:41:03,959 Wreszcie! 624 00:41:04,041 --> 00:41:05,083 Jak się trzymasz? 625 00:41:05,542 --> 00:41:08,000 Wiedziałeś, że rodzina Lukki jest religijna? 626 00:41:08,083 --> 00:41:09,166 Przestań. 627 00:41:09,458 --> 00:41:12,959 - To chyba ojciec. - Dasz wiarę, że odjęli znieczulenie? 628 00:41:13,041 --> 00:41:17,166 Nie piszą o tym w żadnej jebanej książce o macierzyństwie! 629 00:41:17,250 --> 00:41:19,500 Co za różnica, czy dziecko jest ochrzczone? 630 00:41:19,583 --> 00:41:23,417 Dla niewierzących to niczego nie zmienia. 631 00:41:23,500 --> 00:41:24,792 To głupota! 632 00:41:24,875 --> 00:41:27,458 Tak jak ubranie dziecka w afrykański strój 633 00:41:27,542 --> 00:41:31,208 - przy muzyce z Króla Lwa. - Kwestia kulturowa... 634 00:41:31,291 --> 00:41:33,875 Dość tego! Wszyscy wynocha! 635 00:41:34,041 --> 00:41:36,917 Na zewnątrz. Mamo, wyjdź. 636 00:41:37,000 --> 00:41:39,625 Miło panią poznać. 637 00:41:39,709 --> 00:41:41,417 Proszę wyjść. 638 00:41:41,500 --> 00:41:45,417 - Chcą go ochrzcić. - Bzdura! 639 00:41:45,500 --> 00:41:48,041 Jaka „bzdura”? Prawda. 640 00:41:48,125 --> 00:41:49,959 - Jesteś niewierząca. - Skąd wiesz? 641 00:41:50,041 --> 00:41:51,041 Możemy się skupić? 642 00:41:51,125 --> 00:41:55,125 Że co? Szczyt chamstwa! 643 00:42:01,000 --> 00:42:02,792 Chyba dziś nie będzie wieści. 644 00:42:03,834 --> 00:42:05,667 Ile godzin już rodzi? 645 00:42:05,750 --> 00:42:06,792 Czternaście. 646 00:42:10,125 --> 00:42:12,875 Robi się smutno. 647 00:42:14,625 --> 00:42:16,667 Może powinniśmy zacząć pić. 648 00:42:17,709 --> 00:42:20,125 Nadchodzą dobre wieści. 649 00:42:20,875 --> 00:42:23,250 - Lucca? - Raczej złe. 650 00:42:24,583 --> 00:42:27,333 Przyjrzeliśmy się Basehartowi i asystentce, Aubrey. 651 00:42:27,500 --> 00:42:30,375 - Romans? - Tak. Rozmawialiśmy z jej współlokatorką. 652 00:42:30,458 --> 00:42:32,875 Basehart ściągnął ją do Chicago nie po to, 653 00:42:32,959 --> 00:42:36,875 żeby kontynuować romans, tylko żeby z nią zerwać. 654 00:42:37,959 --> 00:42:40,458 Krążyły plotki, że sypiała z Trumpem. 655 00:42:40,542 --> 00:42:42,542 No nie. 656 00:42:42,625 --> 00:42:47,208 Basehart pomógł jej oddalić się od Białego Domu. 657 00:42:47,959 --> 00:42:49,875 Szlag, nie wiem, co gorsze: 658 00:42:50,625 --> 00:42:54,166 fakt, że nic na niego nie mamy, czy to, że okazał się dobry. 659 00:42:54,542 --> 00:42:57,333 Otwieram szampana. Potrzebujemy go. 660 00:43:07,208 --> 00:43:09,250 - Odebrać? - Nie. 661 00:43:12,542 --> 00:43:15,625 - Halo? - Panie Boseman, mówi Colin Morello. 662 00:43:16,125 --> 00:43:20,000 Lucca prosiła, żebym przekazał, że mamy syna. 663 00:43:21,750 --> 00:43:25,625 Bardzo się cieszę. Czekaliśmy na wieści. 664 00:43:27,000 --> 00:43:29,792 Możecie iść spać. 665 00:43:30,000 --> 00:43:33,250 Joseph Quinn-Morello urodził się kwadrans po pierwszej. 666 00:43:33,333 --> 00:43:36,166 Waży 2860 gramów. 667 00:43:36,250 --> 00:43:40,417 Wygląda jak skrzyżowanie Dona Kinga z Karolem Marksem. 668 00:43:41,583 --> 00:43:43,125 Gratulacje! 669 00:43:43,500 --> 00:43:45,125 - Gratulacje! - Tatusiek! 670 00:43:45,208 --> 00:43:47,417 - Świetne wieści. - Wreszcie. 671 00:43:51,417 --> 00:43:54,333 Za Josepha Quinna Morello, 672 00:43:54,417 --> 00:43:59,083 ważącego 2860 gramów. 673 00:43:59,417 --> 00:44:00,750 Zdrowie. 674 00:44:00,834 --> 00:44:03,166 Niech zmieni świat na lepsze. 675 00:44:03,250 --> 00:44:05,500 - Koniecznie. - Zdrowie. 676 00:44:08,792 --> 00:44:12,500 Dobrze, że nikt nie wpadł na imprezę. Mamy tego dwadzieścia skrzynek. 677 00:44:12,583 --> 00:44:14,083 To do roboty. 678 00:44:15,667 --> 00:44:16,959 Jest piękny. 679 00:44:18,375 --> 00:44:19,500 Wiem. 680 00:44:21,667 --> 00:44:23,375 Nasi rodzice są szurnięci. 681 00:44:24,667 --> 00:44:27,875 Nie, twoja mama jest szurnięta. 682 00:44:28,125 --> 00:44:30,667 A twoja robi jej konkurencję. 683 00:44:40,208 --> 00:44:42,583 Wątpię, żebym polubiła stolicę. 684 00:44:47,834 --> 00:44:50,917 Daj jej rok, a zmienisz zdanie. 685 00:45:03,959 --> 00:45:05,166 Pora do domu. 686 00:45:10,083 --> 00:45:11,959 Rok temu... 687 00:45:14,250 --> 00:45:19,083 patrzyliśmy na zaciemnione Chicago, miałam depresję, 688 00:45:19,917 --> 00:45:23,417 a ty powiedziałeś, że jedyną stałą, 689 00:45:23,500 --> 00:45:26,625 jaką mamy, jest prawo. 690 00:45:27,625 --> 00:45:28,625 I? 691 00:45:28,709 --> 00:45:32,750 Nie jesteśmy państwem obywateli, tylko państwem prawa. 692 00:45:34,750 --> 00:45:36,208 Wciąż w nie wierzysz? 693 00:45:40,291 --> 00:45:41,250 Tak. 694 00:45:42,041 --> 00:45:43,208 Zawahałeś się. 695 00:45:46,917 --> 00:45:49,500 To był dziwny rok. 696 00:45:53,625 --> 00:45:55,417 Wczoraj przeczytałam, 697 00:45:55,500 --> 00:45:58,083 że ciężarna bez prawa pobytu 698 00:45:58,166 --> 00:46:01,834 została odesłana do kraju urodzenia. 699 00:46:03,667 --> 00:46:06,000 Grożono jej tam śmiercią 700 00:46:07,125 --> 00:46:10,750 i po pół roku ją zamordowano. 701 00:46:12,000 --> 00:46:16,834 Prawo pozwoliło na deportację, ale nie było... 702 00:46:17,542 --> 00:46:19,583 - Sprawiedliwe. - Właśnie. 703 00:46:19,667 --> 00:46:22,375 Co za różnica, że jesteśmy państwem prawa, 704 00:46:22,458 --> 00:46:24,750 skoro prawo nie jest sprawiedliwe? 705 00:46:25,333 --> 00:46:28,875 - Jakie mamy wyjście? - Przedłożenie sprawiedliwości nad prawo? 706 00:46:28,959 --> 00:46:30,834 Sprawiedliwość definiuje prawo. 707 00:46:31,583 --> 00:46:35,500 Robi to sumienie. I tak musi być. 708 00:46:35,583 --> 00:46:37,917 Czyli można łamać prawo? 709 00:46:42,208 --> 00:46:46,500 Jeśli kłóci się z twoim sumieniem, to tak. 710 00:46:48,875 --> 00:46:50,667 Chyba wiem, co powinnam zrobić. 711 00:46:51,792 --> 00:46:52,792 Co? 712 00:46:53,875 --> 00:46:54,792 Skłamać. 713 00:46:59,000 --> 00:47:00,709 Ted Willoughby jest w komitecie? 714 00:47:01,291 --> 00:47:02,250 Tak. 715 00:47:04,500 --> 00:47:06,375 Możesz podrzucić mu temat? 716 00:47:09,125 --> 00:47:14,375 Cztery do dwóch za uchwałą o samoobronie prawników. 717 00:47:14,458 --> 00:47:15,959 Brawo. 718 00:47:16,583 --> 00:47:19,500 - Dobra robota. - Kto spisze uchwałę? 719 00:47:20,792 --> 00:47:24,834 - Mam zajęcia. - Spieszę się na siłownię. 720 00:47:24,917 --> 00:47:26,959 Dobra. Ja to zrobię. 721 00:47:27,041 --> 00:47:28,542 - Tak? - Dzięki. 722 00:47:28,625 --> 00:47:29,959 - Dzięki. - Świetnie. 723 00:47:34,375 --> 00:47:36,667 Serio chcesz to zrobić? 724 00:47:37,667 --> 00:47:41,709 Nikt tej w grupie nie protokołował 725 00:47:41,917 --> 00:47:44,000 ani nie przeczyta uchwały. 726 00:47:45,291 --> 00:47:49,083 - Nie możesz. - Jasne, że mogę. 727 00:47:50,667 --> 00:47:53,041 To nie tak jak z Hannitym. 728 00:47:53,125 --> 00:47:58,041 Michael Cohen nie jest moim adwokatem, tylko wzorem do naśladowania. 729 00:47:58,500 --> 00:48:00,000 Dobrze. 730 00:48:00,709 --> 00:48:01,792 Ted. 731 00:48:01,875 --> 00:48:02,875 Cześć. 732 00:48:04,917 --> 00:48:06,875 Moim zdaniem to idiotyzm, 733 00:48:06,959 --> 00:48:10,875 że czepiają się Trumpa za romans z kelnerką. 734 00:48:10,959 --> 00:48:13,834 Byłą. I nigdy do niego nie doszło. 735 00:48:14,834 --> 00:48:18,333 Wręcz mam na to dowód. 736 00:48:25,041 --> 00:48:27,208 Wyrzucają cię na zbity pysk. 737 00:48:27,583 --> 00:48:30,041 I dobrze, wolę być w domu. 738 00:48:36,458 --> 00:48:37,917 Czyli Colin. 739 00:48:40,291 --> 00:48:41,792 Zabrzmiało krytycznie. 740 00:48:42,208 --> 00:48:45,792 Po prostu jest nieco bardziej biały niż twoi byli. 741 00:48:45,875 --> 00:48:47,000 To dobry facet. 742 00:48:47,333 --> 00:48:49,166 Którego nie było przy porodzie. 743 00:48:49,250 --> 00:48:52,709 - Dlaczego mi to psujesz? - Spójrz, kto przyszedł. 744 00:48:54,583 --> 00:48:56,083 Tak. 745 00:48:59,542 --> 00:49:01,458 Jest piękny. 746 00:49:04,834 --> 00:49:08,125 - Dam ci radę, Lucco. - Będzie wesoło. 747 00:49:09,458 --> 00:49:11,208 Zrób test garażowy. 748 00:49:11,291 --> 00:49:14,500 - Co? - Opowiedziała mi o nim mama, 749 00:49:14,583 --> 00:49:15,917 a ja opowiem tobie. 750 00:49:18,917 --> 00:49:21,750 Chcesz wiedzieć, czy związek ma się dobrze? 751 00:49:22,667 --> 00:49:26,125 Sprawdź, czy gdy po powrocie do domu widzisz jego wóz w garażu, 752 00:49:26,208 --> 00:49:31,083 cieszysz się czy jesteś rozczarowana? 753 00:49:32,083 --> 00:49:34,500 - Mieszkam w mieszkaniu. - Przestań. 754 00:49:35,834 --> 00:49:40,208 Cieszy cię czy smuci widok jego auta pod budynkiem? 755 00:49:40,667 --> 00:49:44,417 Chcesz być w domu sama czy z nim? 756 00:49:44,750 --> 00:49:48,625 Zawsze wolę wracać do pustego domu. 757 00:49:48,709 --> 00:49:50,709 - Czyli wszystko jasne. - To znaczy? 758 00:49:52,750 --> 00:49:55,000 Powinnam spędzić resztę życia sama? 759 00:49:55,542 --> 00:49:56,583 Nie. 760 00:49:57,750 --> 00:50:00,291 Zaczekaj, aż widok czyjegoś auta cię ucieszy. 761 00:50:03,500 --> 00:50:06,750 Typowa południowokalifornijska rada. 762 00:50:06,959 --> 00:50:08,417 Ale dobra. 763 00:50:10,083 --> 00:50:11,750 Rozwodzicie się? 764 00:50:23,333 --> 00:50:24,417 Kocham cię. 765 00:50:34,417 --> 00:50:35,792 Jak się czujesz? 766 00:50:36,709 --> 00:50:38,792 Dobrze, tylko jestem zmęczona. 767 00:50:41,041 --> 00:50:42,291 Mama mnie zmartwiła. 768 00:50:43,417 --> 00:50:44,834 Czym? 769 00:50:45,375 --> 00:50:46,208 Nieważne. 770 00:50:56,917 --> 00:51:01,583 Maia i Marissa chcą wpaść zobaczyć dziecko. 771 00:51:07,041 --> 00:51:07,875 Serio? 772 00:51:15,125 --> 00:51:17,417 - Mogę je spławić. - Nie. 773 00:51:18,375 --> 00:51:22,333 Chcę, żeby tu były. Właśnie to zrozumiałam. 774 00:51:25,375 --> 00:51:28,667 Nie powinnyśmy cię męczyć, ale nie mogłyśmy wytrzymać. 775 00:51:29,417 --> 00:51:32,458 Zaraz się zmyjemy. Chcemy tylko go zobaczyć. 776 00:51:36,041 --> 00:51:37,542 - Gratulacje. - Dzięki. 777 00:51:37,625 --> 00:51:38,542 Śliczny. 778 00:51:41,041 --> 00:51:42,291 Słodziak. 779 00:51:44,208 --> 00:51:48,291 Mainstreamowe media rozpowszechniają kłamstwa o romansie. 780 00:51:48,375 --> 00:51:49,667 - To okropne. - Liz! 781 00:51:49,750 --> 00:51:53,709 Jak to nowe o Trumpie i byłej kelnerce. 782 00:51:53,792 --> 00:51:57,667 Co zabawne, właśnie widziałem jej zdjęcie z facetem, 783 00:51:57,750 --> 00:52:01,000 który ponoć jest jej prawdziwym kochankiem. 784 00:52:01,083 --> 00:52:02,375 - Co? - Tak. 785 00:52:02,458 --> 00:52:07,000 Patrick Basehart – prokurator z Chicago. 786 00:52:07,083 --> 00:52:09,667 Nawet ją do siebie ściągnął. 787 00:52:10,166 --> 00:52:14,583 Nie chcę mówić prezydentowi, co robić, ale na jego miejscu wylałabym faceta. 788 00:52:14,667 --> 00:52:17,458 Lepiej nie osądzać, nie znając wszystkich faktów, 789 00:52:17,542 --> 00:52:19,792 - ale to ohydne... - Co myślisz? 790 00:52:20,792 --> 00:52:23,250 Że zwolni prokuratora. 791 00:52:23,333 --> 00:52:25,417 Ja też zawsze mówiłem „To przykre”. 792 00:52:26,041 --> 00:52:28,208 Może trzeba wykonać krok naprzód? 793 00:52:29,875 --> 00:52:31,041 Co zrobisz? 794 00:52:31,375 --> 00:52:33,500 - Spotkam się z nią. - Po co? 795 00:52:34,959 --> 00:52:38,834 Przez miniony miesiąc czułam się spokojna i opanowana, 796 00:52:38,917 --> 00:52:41,417 ale zrozumiałam, że to za mało. 797 00:52:41,500 --> 00:52:44,417 - Dlaczego? - Bo ktoś chce mnie dorwać. 798 00:52:47,875 --> 00:52:49,208 Pora podjąć walkę. 799 00:52:50,583 --> 00:52:53,000 Drogie panie, zebranie. 800 00:52:53,083 --> 00:52:54,166 Idziemy. 801 00:53:05,834 --> 00:53:07,250 Dzień dobry. 802 00:53:07,542 --> 00:53:12,750 Wiadomość z ostatniej chwili: Tony Munde, niezależny reporter z Chicago 803 00:53:13,083 --> 00:53:16,583 został zastrzelony w drodze do pracy przez nieznanego sprawcę. 804 00:53:16,667 --> 00:53:20,500 Przy jego ciele znaleziono wiadomość: „Śmierć reporterom”. 805 00:53:20,583 --> 00:53:24,792 Zapewne prawnikom nieco ulży. 806 00:53:24,875 --> 00:53:29,208 Czas pokaże, czy reporterzy staną się kolejnym celem. 807 00:53:29,291 --> 00:53:31,625 Prezydent Trump właśnie zatweetował: 808 00:53:31,709 --> 00:53:37,333 „Smutne wieści. Mainstreamowe media dostaną nauczkę. Hashtag burza”. 809 00:53:37,417 --> 00:53:38,583 „Burza”? 810 00:53:38,667 --> 00:53:40,750 Odnosi się do swoich słów? 811 00:53:40,834 --> 00:53:45,375 Z czerwcowego spotkania z dowództwem armii. 812 00:53:45,458 --> 00:53:47,458 Wiecie, co to znaczy? 813 00:53:47,875 --> 00:53:51,125 To tylko cisza przed burzą. 814 00:53:51,208 --> 00:53:54,458 - Jaką, panie prezydencie? - Dowiecie się. 815 00:53:59,291 --> 00:54:00,792 Kocham prawników 816 00:54:00,875 --> 00:54:04,041 Są chlebodawcami Nie szkodnikami 817 00:54:04,125 --> 00:54:05,875 Kochają wszystkich 818 00:54:06,333 --> 00:54:09,291 Walczą za ciebie Walczą za mnie 819 00:54:09,375 --> 00:54:12,250 Walczą, by wolni pozostali wolni 820 00:54:12,333 --> 00:54:13,333 Dlatego... 821 00:54:13,417 --> 00:54:16,542 Kochamy prawników Bardzo kochamy 822 00:54:16,625 --> 00:54:19,792 Nie tylko chlebodawców Kochamy ich wszystkich 823 00:54:20,041 --> 00:54:21,583 Kocham prawników 824 00:54:21,667 --> 00:54:25,083 Są chlebodawcami Nie szkodnikami 825 00:54:25,166 --> 00:54:29,417 Są prawnikami I kochają wszystkich 826 00:54:38,417 --> 00:54:40,333 Napisy: Krzysztof Kowalczyk