1 00:00:01,125 --> 00:00:03,500 POPRZEDNIO... 2 00:00:03,583 --> 00:00:06,625 Proszę podnieść prawą rękę i powtarzać za mną: 3 00:00:07,500 --> 00:00:11,125 „Ja, Donald John Trump, uroczyście przysięgam”. 4 00:00:11,542 --> 00:00:14,083 Glenn, co się dzieje? Chodzi o dom? 5 00:00:14,166 --> 00:00:16,917 ...wielomiliardowa piramida finansowa... 6 00:00:17,000 --> 00:00:18,792 Moje oszczędności? 7 00:00:21,333 --> 00:00:22,208 Kurwa! 8 00:00:22,542 --> 00:00:26,208 Odczekaj trochę, to zły okres. 9 00:00:26,291 --> 00:00:28,750 Teraz nie przyjmie cię żadna kancelaria. 10 00:00:28,834 --> 00:00:32,750 Media, które przekazują takie fałszywe informacje, 11 00:00:32,834 --> 00:00:34,333 są wrogami narodu. 12 00:00:34,542 --> 00:00:37,917 Dzielnie stawcie temu czoło. 13 00:00:38,000 --> 00:00:40,333 To zasada naszej kancelarii. 14 00:00:40,542 --> 00:00:44,125 Wystarczy, firma sama się nie poprowadzi. 15 00:00:44,458 --> 00:00:47,000 Nie chcemy też zmęczyć naszego założyciela. 16 00:00:47,250 --> 00:00:52,208 Byli również przyzwoici ludzie. Po obu stronach. 17 00:00:52,333 --> 00:00:58,208 Jakby coś się poluzowało w maszynie i zaczęła klekotać. 18 00:00:58,875 --> 00:01:01,917 Pozostaje nam prawo. 19 00:01:02,458 --> 00:01:06,333 - Cieszę się, że tu jestem, Adrianie. - Ja też się cieszę. 20 00:01:06,417 --> 00:01:11,542 Nie było żadnej zmowy. Wszyscy to wiedzą i mogą potwierdzić. 21 00:01:11,625 --> 00:01:12,917 Żadnej zmowy. 22 00:01:13,000 --> 00:01:15,834 Lucca Quinn. Moja klientka, Maia Rindell. 23 00:01:16,000 --> 00:01:20,333 Agentka Madeline Starkey. Usiądźmy i porozmawiajmy. 24 00:01:20,500 --> 00:01:23,083 Według mnie wiedziałaś o przekręcie rodziców. 25 00:01:23,834 --> 00:01:26,875 Zalecę prokuraturze sporządzenie aktu oskarżenia. 26 00:01:27,583 --> 00:01:32,625 Maiu Rindell, twój ojciec zbiegł. Jesteś aresztowana. 27 00:03:35,166 --> 00:03:39,166 - Liz, tak mi przykro. - Dziękuję, Rod. 28 00:03:39,250 --> 00:03:42,750 Michelle i Barack przekazują swoje kondolencje. 29 00:03:43,125 --> 00:03:45,917 - Spodobał się im twój tweet. - Dziękuję. 30 00:03:46,000 --> 00:03:48,333 Nie wiem, jak odbiorą go w pracy, ale... 31 00:03:48,417 --> 00:03:50,333 - Ktoś musiał to powiedzieć. - Tak. 32 00:03:57,375 --> 00:03:58,375 Cześć. 33 00:04:02,959 --> 00:04:05,875 Twój tata był waleczny do samego końca. 34 00:04:05,959 --> 00:04:08,125 To koniec epoki. 35 00:04:08,208 --> 00:04:10,083 Liz, tamto zdjęcie... 36 00:04:10,959 --> 00:04:15,041 Nie mój wybór. Tata je lubił, więc... 37 00:04:15,125 --> 00:04:17,583 Nieźle się bawił tamtego dnia. 38 00:04:18,375 --> 00:04:20,125 Tak, ale krótko. 39 00:04:23,333 --> 00:04:25,250 Przykro mi. 40 00:04:25,417 --> 00:04:27,417 Gdybyś czegoś potrzebowała... 41 00:04:27,500 --> 00:04:29,875 Sandy wspomniała, że chcecie zachować nazwę. 42 00:04:31,583 --> 00:04:33,834 Tak będzie lepiej... 43 00:04:33,917 --> 00:04:37,542 Nie sądzisz, że to fałszywa reklama? Reddick i Boseman bez Reddicka? 44 00:04:38,709 --> 00:04:40,291 Później to omówimy. 45 00:04:40,375 --> 00:04:43,333 Gdy tylko usuniecie nazwisko taty. 46 00:04:43,417 --> 00:04:45,208 Chodzi o nas? 47 00:04:47,750 --> 00:04:50,125 Nie. Dlaczego pytasz? 48 00:04:50,208 --> 00:04:55,208 Bo jeśli chodzi o udziały, wiesz, że pogadam z partnerami. 49 00:04:57,792 --> 00:05:00,458 Pani Harden, dziękuję za przybycie. 50 00:05:00,542 --> 00:05:02,625 Dziękuję. 51 00:05:18,750 --> 00:05:22,041 Przepraszam. Chciałabym przejść. Przepraszam. 52 00:05:27,709 --> 00:05:29,458 Wiem, dziwnie wyszło. 53 00:05:30,000 --> 00:05:31,750 Nie planowałam tego. 54 00:05:32,041 --> 00:05:36,083 Zobaczyłam w gazecie nekrolog i chciałam oddać cześć zmarłemu. 55 00:05:38,417 --> 00:05:41,333 Widzę, że niedowierzasz, więc przyznaję: 56 00:05:41,417 --> 00:05:46,208 liczyłam, że cię tu spotkam. To nie jest czysty przypadek. 57 00:05:47,458 --> 00:05:48,792 Wiesz dlaczego? 58 00:05:50,583 --> 00:05:51,917 Poczułam wyrzut sumienia. 59 00:05:52,458 --> 00:05:55,333 Pewnie przyczyniłam się do twojego aresztowania. 60 00:05:55,417 --> 00:05:59,875 Jasne, moja praca polega na szukaniu winy w stogu wyparcia, 61 00:05:59,959 --> 00:06:02,542 ale myśl o tobie nie dawała mi spokoju. 62 00:06:02,625 --> 00:06:05,542 Uważam, że jesteś bardzo dobrą osobą 63 00:06:06,709 --> 00:06:08,583 i mam pewną sugestię. 64 00:06:15,834 --> 00:06:18,375 Dobra. Oto mój plan. 65 00:06:18,750 --> 00:06:20,333 Wiem, jestem irytująca, 66 00:06:20,417 --> 00:06:24,000 ale nie oczyszczę sumienia, dopóki nie spróbuję. 67 00:06:25,166 --> 00:06:27,583 Za sześć dni ruszy twój proces. 68 00:06:28,166 --> 00:06:33,458 Mogą cię wsadzić na pięć lat, a masz ile? Jakieś 29? 69 00:06:34,083 --> 00:06:37,834 To bardzo zły okres na odsiadkę. 70 00:06:38,583 --> 00:06:41,291 Gdy studiowałam na uniwerku w San Diego... 71 00:06:43,750 --> 00:06:46,458 pojechałam z koleżankami do Tijuany. 72 00:06:47,166 --> 00:06:48,458 Trafiły do aresztu. 73 00:06:49,667 --> 00:06:53,333 Na tydzień. Potem nie były takie jak wcześniej. 74 00:06:53,417 --> 00:06:54,834 Już nigdy. 75 00:06:55,959 --> 00:06:56,792 Panie wybaczą. 76 00:06:59,166 --> 00:07:01,333 Oto moja sugestia: 77 00:07:02,166 --> 00:07:05,250 powiedz mi wszystko o swoim ojcu, 78 00:07:05,333 --> 00:07:08,625 gdzie jest, dokąd zbiegł, 79 00:07:09,083 --> 00:07:12,458 a ja przekonam prokuraturę, by wycofała zarzuty. 80 00:07:12,542 --> 00:07:15,208 Unikniesz więzienia. 81 00:07:17,375 --> 00:07:21,542 Wiem, co powiesz: „Nie mam pojęcia, gdzie on jest”. 82 00:07:21,625 --> 00:07:24,542 Sęk w tym, że mam dowody. 83 00:07:25,959 --> 00:07:30,542 Obstawiam, że nie wiesz, ile wiesz. Więc powiedz mi wszystko. 84 00:07:33,166 --> 00:07:38,750 Pewnie zasłużyłam. Powinnaś to przemyśleć, Maiu. 85 00:07:41,750 --> 00:07:42,959 Wiem, co powiesz: 86 00:07:43,041 --> 00:07:45,834 „Nie mam pojęcia, gdzie on jest”. 87 00:07:45,917 --> 00:07:48,125 Sęk w tym, że... 88 00:07:50,166 --> 00:07:54,333 Mam dowody. Obstawiam, że nie wiesz, ile wiesz. 89 00:07:55,875 --> 00:07:57,875 - Pokazała ci je? - Nie. 90 00:07:59,041 --> 00:08:03,041 Pewnie są słabe. Sprawdźmy. 91 00:08:03,125 --> 00:08:05,417 W sądzie zatajenie dowodu może się przydać. 92 00:08:06,250 --> 00:08:09,709 - Ufasz jej? - Nie, ale nie musimy. 93 00:08:12,083 --> 00:08:12,917 W porządku? 94 00:08:13,166 --> 00:08:16,125 Nie, wszystko wymyka się spod kontroli. 95 00:08:16,834 --> 00:08:19,500 To normalne przed procesem. 96 00:08:20,125 --> 00:08:23,834 Ale mam dobrą wieść: nie przechytrzą nas. 97 00:08:25,917 --> 00:08:28,375 - Poniedziałek aktualny? - Tak. 98 00:08:28,458 --> 00:08:31,041 - Świetnie. - Baracka martwi ten pozew. 99 00:08:31,125 --> 00:08:35,041 To pestka. Ziemia jest na cele społeczne. 100 00:08:35,125 --> 00:08:39,041 Wiem, ale nie chcemy kontrowersji wokół biblioteki. 101 00:08:39,125 --> 00:08:43,000 - Będziemy delikatni. - W porządku. 102 00:08:43,083 --> 00:08:44,542 - Usiądźmy. - Dobrze. 103 00:08:46,041 --> 00:08:48,375 MSZA GODZ. 13.00 - 15.00 104 00:09:13,500 --> 00:09:16,333 - Wilbur. - Liz. Moje kondolencje. 105 00:09:16,417 --> 00:09:17,500 Dziękuję. 106 00:09:18,834 --> 00:09:22,000 Dostałam twój e-mail. Za tydzień będę w pracy. 107 00:09:22,166 --> 00:09:25,583 Zrób sobie przerwę. Potrzebujesz jej. 108 00:09:25,667 --> 00:09:26,500 Proszę pani. 109 00:09:26,917 --> 00:09:29,875 Nie potrzebuję. Wracam do pracy. 110 00:09:30,792 --> 00:09:32,000 Później to omówimy. 111 00:09:32,083 --> 00:09:34,166 Dlaczego wszyscy zwlekają? 112 00:09:34,250 --> 00:09:36,333 Omówmy to teraz. 113 00:09:38,000 --> 00:09:41,041 Chcę, byś na kilka tygodni usunęła się w cień. 114 00:09:41,125 --> 00:09:43,583 Niech inni prokuratorzy przejmą twoje sprawy. 115 00:09:43,667 --> 00:09:46,750 Potem cicho przywrócimy cię do regularnej pracy. 116 00:09:46,834 --> 00:09:49,458 - Dlaczego? - Dobrze wiesz. 117 00:09:50,792 --> 00:09:51,709 Przez tweeta? 118 00:09:52,000 --> 00:09:54,500 Chcesz czy nie, Trump jest naszym szefem. 119 00:09:54,583 --> 00:09:56,417 Myślałam, że ty nim jesteś. 120 00:09:56,500 --> 00:09:59,500 Ale on jest moim, a ty nazwałaś go białym szowinistą. 121 00:10:01,583 --> 00:10:05,375 Chcę tylko, byś pominęła jeden cykl. 122 00:10:05,583 --> 00:10:07,709 A jeśli odmówię? 123 00:10:07,792 --> 00:10:13,375 Liz, posłuchaj przyjaciela: weź trzy tygodnie wolnego. 124 00:10:28,083 --> 00:10:28,917 Diane? 125 00:10:30,166 --> 00:10:33,208 - Colin, co u ciebie? - Dobrze. Idziesz na pogrzeb? 126 00:10:33,291 --> 00:10:36,709 Tak. Pomożesz mi z odroczeniem? 127 00:10:36,792 --> 00:10:39,875 Jasne, to świeżo upieczony sędzia, powinien się zgodzić. 128 00:10:39,959 --> 00:10:42,417 Dzięki, jestem spóźniona. 129 00:10:42,500 --> 00:10:44,792 Straszne, jeszcze tydzień temu go widziałem. 130 00:10:45,500 --> 00:10:47,583 Serio? Gdzie? 131 00:10:47,667 --> 00:10:49,500 Surfował na jeziorze Michigan. 132 00:10:50,959 --> 00:10:53,375 - Widziałeś Carla Reddicka na desce? - Tak. 133 00:10:53,667 --> 00:10:55,500 Co? Nie. Rogera Hilla. 134 00:10:55,583 --> 00:10:59,458 No tak. Idziesz na pogrzeb Reddicka. 135 00:10:59,542 --> 00:11:03,500 - Mam 10 minut. Roger nie żyje? - Tak. 136 00:11:04,875 --> 00:11:06,667 Kierowca zbiegł z miejsca wypadku. 137 00:11:06,750 --> 00:11:09,208 Roger z Hill i Masters? 138 00:11:09,291 --> 00:11:12,625 Przechodził przez LaSalle i jakiś van... 139 00:11:13,333 --> 00:11:15,500 - zabił go na miejscu. - Potworne. 140 00:11:15,583 --> 00:11:16,792 Daje do myślenia. 141 00:11:17,875 --> 00:11:21,333 Miał 38 lat, był trakcie rozwodu. 142 00:11:23,792 --> 00:11:26,458 - A co u Lukki? - Dobrze. 143 00:11:26,542 --> 00:11:30,792 - Otrzymała opcję partnerską. - Przekaż jej moje gratulacje. 144 00:11:31,000 --> 00:11:32,458 - Przekażę. - Proszę wstać, 145 00:11:32,542 --> 00:11:35,291 szacowny sędzia Lyman zaczyna obrady. 146 00:11:36,291 --> 00:11:39,417 Zrobimy coś z tym podestem? Jest stromy. 147 00:11:39,500 --> 00:11:41,625 - Zajmę się tym. - A klimatyzacja? 148 00:11:41,709 --> 00:11:43,959 - Wyłączyłeś ją? - Jest w naprawie. 149 00:11:44,041 --> 00:11:47,458 Ta toga grzeje jak piekarnik. Można usiąść. 150 00:11:48,208 --> 00:11:50,041 Mamy dziś... 151 00:11:50,834 --> 00:11:56,291 - Co dziś mamy? - Wybór ławników. 152 00:11:56,542 --> 00:11:59,458 Wysoki Sądzie, krótki wniosek: obie strony proszą o odroczenie. 153 00:11:59,625 --> 00:12:01,667 Co to za sterta? 154 00:12:03,041 --> 00:12:06,834 - Wokanda, Wysoki Sądzie. - Wokanda. Dobra. 155 00:12:06,917 --> 00:12:08,000 Howardzie. 156 00:12:08,667 --> 00:12:10,500 - Dzień dobry. - Cześć, Diane. 157 00:12:10,709 --> 00:12:14,291 I co sądzisz? Nieźle, jak na chłopaka z Południa? 158 00:12:14,375 --> 00:12:17,750 - Tak, zaskakująco. - Wyglądasz, jakbyś szła na pogrzeb. 159 00:12:17,834 --> 00:12:19,458 Właśnie się wybieram. 160 00:12:19,542 --> 00:12:21,542 Dlatego wnosimy o odroczenie, 161 00:12:21,625 --> 00:12:24,208 - aby mecenas mogła... - Czyj pogrzeb? Hilla? 162 00:12:24,291 --> 00:12:25,417 Carla Reddicka. 163 00:12:26,166 --> 00:12:28,500 Carl „Żydoland” Reddick. 164 00:12:28,583 --> 00:12:30,875 Nie mamy nic przeciwko odroczeniu. 165 00:12:30,959 --> 00:12:35,709 On i Jesse Jackson mieli ubaw z „Żydolandu”. 166 00:12:35,792 --> 00:12:37,375 To nie tak, Howardzie. 167 00:12:37,458 --> 00:12:38,458 SĘDZIA HOWARD LYMAN 168 00:12:38,542 --> 00:12:39,542 Wysoki Sądzie. 169 00:12:40,750 --> 00:12:41,583 Wysoki Sądzie. 170 00:12:41,667 --> 00:12:42,750 Odrzucam wniosek. 171 00:12:43,041 --> 00:12:45,166 Ustalimy skład ławy teraz. 172 00:12:50,250 --> 00:12:51,959 PRZEKAŻ BOSEMANOWI, ŻE UTKNĘŁAM. 173 00:13:07,750 --> 00:13:12,250 Carl Reddick urodził się, gdy po ulicach maszerowali naziści. 174 00:13:13,166 --> 00:13:16,500 Gdy zmarł, również maszerowali. 175 00:13:17,208 --> 00:13:20,959 Całe swoje życie walczył z agresją, 176 00:13:21,041 --> 00:13:24,542 totalitaryzmem, ignorancją. 177 00:13:26,166 --> 00:13:28,834 Carl stał u boku doktora Kinga. 178 00:13:29,917 --> 00:13:31,959 Stał na moście w Selmie. 179 00:13:32,709 --> 00:13:37,000 Porusza mnie myśl o odwadze, jakiej to wymagało. 180 00:13:37,291 --> 00:13:40,959 I choć jestem partnerką kancelarii noszącej jego nazwisko... 181 00:13:43,625 --> 00:13:45,417 wiem, że go zawiodłam. 182 00:13:49,917 --> 00:13:53,875 Kazał nam stosować prawo jako siłę do czynienia dobra. 183 00:13:54,917 --> 00:13:59,625 Widział, że opętały nas pieniądze, godziny pracy 184 00:14:00,125 --> 00:14:02,458 i pragmatyzm kosztem ideałów. 185 00:14:02,542 --> 00:14:05,417 - Szlag. - Co? 186 00:14:06,917 --> 00:14:08,583 Biblioteka Obamy. 187 00:14:09,625 --> 00:14:12,959 Dla Carla prawo było przewodnikiem. 188 00:14:13,041 --> 00:14:15,875 Pogadam z nim. Wie, że to tylko retoryka. 189 00:14:15,959 --> 00:14:18,291 Było nadzieją. 190 00:14:18,375 --> 00:14:23,250 Widział, że dla nas prawo jest zbiorem zasad do naginania. 191 00:14:24,291 --> 00:14:30,208 Obecne problemy są równie realne, jak te, z którymi się borykał, 192 00:14:30,291 --> 00:14:32,166 a może nawet bardziej. 193 00:14:33,125 --> 00:14:35,667 Carl Reddick powiedziałby nam: 194 00:14:37,041 --> 00:14:40,041 „Proszę, nie pogrzebcie moich ideałów razem ze mną”. 195 00:14:40,125 --> 00:14:40,959 ODCHODZĘ 196 00:14:41,500 --> 00:14:43,083 Panie Habercore. 197 00:14:43,166 --> 00:14:47,333 - Julius. Niesamowita mowa. - Owszem. 198 00:14:48,250 --> 00:14:49,291 Daje do myślenia. 199 00:14:49,375 --> 00:14:52,166 Nadal jesteśmy umówieni na poniedziałkowy lunch 200 00:14:52,250 --> 00:14:54,959 w sprawie prezydenckiej biblioteki? 201 00:14:55,458 --> 00:15:00,291 Cóż... Pozwolisz, że jeszcze to potwierdzę? 202 00:15:01,750 --> 00:15:06,208 Jasne. Barbara również byłaby obecna. 203 00:15:06,291 --> 00:15:10,500 Mogłaby objaśnić, w jaki sposób wypełnimy wolę Carla. 204 00:15:10,583 --> 00:15:13,125 Dobry pomysł. Zadzwonię. 205 00:15:24,000 --> 00:15:25,333 Mamy kłopot. 206 00:15:25,583 --> 00:15:28,208 - Panie Boseman... - Później. 207 00:15:28,291 --> 00:15:29,333 Mamy problem. 208 00:15:30,500 --> 00:15:31,500 Chodź. 209 00:15:34,166 --> 00:15:35,667 Cześć, Lucca. 210 00:15:36,583 --> 00:15:40,709 Pani Starkey, co u pani? Jak się ma fikcyjny mąż? 211 00:15:40,792 --> 00:15:44,917 Tęskniłam za tobą. Mój fikcyjny mąż śle pozdrowienia. 212 00:15:45,625 --> 00:15:48,750 Rozmawiała pani z moją klientką bez mojej zgody. 213 00:15:48,834 --> 00:15:51,083 W zasadzie to głównie ja mówiłam. 214 00:15:51,166 --> 00:15:54,458 Jest bardzo grzeczna. Nie pisnęła słowa. 215 00:15:54,542 --> 00:15:58,375 To dobrze. Ponoć zaproponowała jej pani ugodę. 216 00:15:58,583 --> 00:16:02,375 Serio? Nie sądzę, by tak było. 217 00:16:02,458 --> 00:16:04,667 Powiedz mi wszystko o swoim ojcu, 218 00:16:04,875 --> 00:16:06,750 a unikniesz więzienia. 219 00:16:06,834 --> 00:16:09,875 Boże, jak mi was brakowało. 220 00:16:09,959 --> 00:16:12,917 - To nie wszystko. - W porządku. 221 00:16:13,333 --> 00:16:17,417 Mam dowody. Obstawiam, że nie wiesz, ile wiesz. 222 00:16:18,041 --> 00:16:21,000 O jakich dowodach mowa? 223 00:16:21,083 --> 00:16:23,834 Departament rzekomo ujawnił nam cały materiał. 224 00:16:23,917 --> 00:16:27,417 To żadne zatajenie, dostaliśmy to dwa dni temu. 225 00:16:27,500 --> 00:16:31,375 Po to tu przyszłam i, rzecz jasna, by uczcić zmarłego. 226 00:16:31,458 --> 00:16:32,583 Rzecz jasna. 227 00:16:32,667 --> 00:16:36,333 Monitoring z Banku Królewskiego w Dubaju. 228 00:16:36,417 --> 00:16:39,333 Byłyście w Dubaju? Bardzo dziwne miejsce. 229 00:16:39,417 --> 00:16:42,875 Pewnie tak czuli się moi przodkowie po przybyciu na Manhattan. 230 00:16:44,667 --> 00:16:46,291 Tak na marginesie. 231 00:16:47,417 --> 00:16:52,959 To zdjęcie klientki, która wypłaciła milion dwieście tysięcy dolarów 232 00:16:53,417 --> 00:16:57,667 z konta założonego przez twojego ojca – Henry’ego Rindella. 233 00:16:57,750 --> 00:17:02,959 Dubaj nadzorował konto, lecz ta osoba im umknęła. 234 00:17:05,000 --> 00:17:06,667 Chcemy ją znaleźć. 235 00:17:06,750 --> 00:17:10,417 Sądzę, że jeśli się uda, znajdziemy też twojego ojca. 236 00:17:11,750 --> 00:17:14,542 A to leży w naszym wspólnym interesie. 237 00:17:14,625 --> 00:17:17,125 Czekamy z zapartym tchem. 238 00:17:27,542 --> 00:17:29,166 Musimy to przemyśleć. 239 00:17:40,000 --> 00:17:42,792 Barbaro! 240 00:17:43,500 --> 00:17:44,750 Co to było, do cholery? 241 00:17:45,291 --> 00:17:47,250 - Co takiego? - Twoja mowa. 242 00:17:47,333 --> 00:17:50,333 - Wyszło na to, że szczamy na jego grób. - Nieprawda. 243 00:17:50,417 --> 00:17:53,000 - Owszem. - Wiem, że nie jesteśmy idealni, 244 00:17:53,083 --> 00:17:57,500 ale spędziłem cztery miesiące u Harta i wiem, jak wygląda patologia. 245 00:17:57,583 --> 00:18:00,083 - Co was tak martwi? - Habercore. 246 00:18:01,083 --> 00:18:02,208 Biblioteka Obamy. 247 00:18:02,959 --> 00:18:05,041 Nie przyjdzie na poniedziałkowy lunch. 248 00:18:05,583 --> 00:18:07,709 - O czym mówicie? - Idź i powiedz mu, 249 00:18:07,792 --> 00:18:10,667 że jesteśmy tymi dobrymi. I że... 250 00:18:10,959 --> 00:18:14,166 Gdzie Diane? To jej klient, nie mój. 251 00:18:14,500 --> 00:18:17,375 To nasz klient, Barbaro. 252 00:18:20,959 --> 00:18:22,166 Gdzie Diane? 253 00:18:24,583 --> 00:18:26,834 - Hej... - Marissa. 254 00:18:26,917 --> 00:18:29,834 Właśnie. Gdzie jest Diane? 255 00:18:30,083 --> 00:18:32,083 ŁAWNIK 256 00:18:35,375 --> 00:18:38,250 Wie pani... w sumie... 257 00:18:39,917 --> 00:18:41,000 jakie było pytanie? 258 00:18:42,417 --> 00:18:45,375 Czy zdoła pani wydać uczciwy werdykt w tej sprawie? 259 00:18:46,917 --> 00:18:51,250 Sęk w tym, że „uczciwy” to jedno z tych słów 260 00:18:51,333 --> 00:18:56,291 jak „gorący” albo „zimny”. Podlega interpretacji. 261 00:18:56,375 --> 00:18:57,834 Czy jest pani uczciwa? 262 00:18:57,917 --> 00:19:00,000 - W czym? - Ogólnie. 263 00:19:00,083 --> 00:19:03,625 - Mam nadzieję. Chcę być. - Dobrze, przyjmuję. 264 00:19:03,709 --> 00:19:05,417 Popieram, Wysoki Sądzie. 265 00:19:05,500 --> 00:19:07,917 - Mam kilka pytań. - Dobry Boże. 266 00:19:08,375 --> 00:19:09,917 Chce pani coś powiedzieć? 267 00:19:10,000 --> 00:19:12,083 Nie, tylko postoję. 268 00:19:12,166 --> 00:19:15,625 - Co z tą klimatyzacją? - Pracują nad nią. 269 00:19:16,583 --> 00:19:21,542 - Pomówmy o pani pracy. - Jakby to ująć... 270 00:19:21,625 --> 00:19:25,583 TRACIMY GRUBEGO KLIENTA, HABERCORE’A. GDZIE JESTEŚ? 271 00:19:42,166 --> 00:19:43,250 Dobra, kto to jest? 272 00:19:50,834 --> 00:19:51,667 Nie wiem. 273 00:19:51,750 --> 00:19:55,250 Masz najgorszą pokerową minę. Mów. 274 00:19:56,166 --> 00:19:58,667 To może oszczędzić ci odsiadki. 275 00:20:06,667 --> 00:20:08,834 To ktoś, kogo znałam. 276 00:20:09,667 --> 00:20:11,500 Ktoś, kogo... 277 00:20:12,208 --> 00:20:13,583 Przyjaciółka rodziny? 278 00:20:13,667 --> 00:20:14,625 Nie. 279 00:20:20,000 --> 00:20:22,458 - Rosalie. - Jaka Rosalie? 280 00:20:23,041 --> 00:20:26,792 - Nie pamiętam nazwiska. - Kim była? 281 00:20:29,583 --> 00:20:33,250 - Moją trenerką tenisa. - Jesteś pewna, że to ona? 282 00:20:34,166 --> 00:20:38,083 Nie wiem. To nie ma sensu. 283 00:20:54,542 --> 00:20:57,083 - Szlag. Przepraszam. - Nie szkodzi. 284 00:20:58,375 --> 00:21:00,375 Kiedy to było? 285 00:21:02,542 --> 00:21:06,500 Dwanaście lat temu. Odeszła po kilku miesiącach. 286 00:21:06,583 --> 00:21:07,542 Dlaczego? 287 00:21:13,250 --> 00:21:16,041 Rodzice nie chcieli, by mnie trenowała. 288 00:21:16,959 --> 00:21:18,041 Sądzili... 289 00:21:20,583 --> 00:21:22,375 że zbytnio się zbliżyłyśmy. 290 00:21:28,333 --> 00:21:31,250 To dlaczego wypłaca kasę twojego ojca w Dubaju? 291 00:21:33,750 --> 00:21:35,250 Pojęcia nie mam. 292 00:21:36,667 --> 00:21:40,458 Lubię bekon, ale nie jestem uprzedzony do kuchni koszernej. 293 00:21:40,542 --> 00:21:42,208 Nie mam zdania. 294 00:21:42,291 --> 00:21:45,458 Pytam, ponieważ czasem przysięgli nie mają wpływu 295 00:21:45,542 --> 00:21:48,375 na jedzenie w sali obrad. 296 00:21:49,458 --> 00:21:54,542 Parę lat temu zaszkodził mi glutaminian, ale to tyle. 297 00:21:54,875 --> 00:21:58,542 Mnie też, po chińszczyźnie. Myślałem, że nie wstanę z klopa. 298 00:21:58,625 --> 00:22:02,667 Wysoki Sądzie, przyjęliśmy już tego ławnika. 299 00:22:02,750 --> 00:22:06,125 Wiem. Pomówmy o pańskim doświadczeniu. 300 00:22:06,208 --> 00:22:08,500 Pracował pan w parku rozrywki? 301 00:22:10,375 --> 00:22:14,583 Ford? Ford, co z tobą? 302 00:22:35,417 --> 00:22:39,458 Diane? Myślałam, że tylko ja się spóźnię. 303 00:22:39,542 --> 00:22:40,750 Cześć, Renee. 304 00:22:41,500 --> 00:22:44,583 - Idziesz z innego pogrzebu? - Nie, z sądu. 305 00:22:45,000 --> 00:22:49,166 - Dziwne, dwa pogrzeby w jeden dzień. - Byłaś na pogrzebie Rogera? 306 00:22:49,250 --> 00:22:51,125 - Kogo? - Rogera Hilla. 307 00:22:51,583 --> 00:22:55,291 - Straszna sprawa. Sprawca uciekł. - Owszem. 308 00:22:55,375 --> 00:22:58,542 Byłam pochować Michaela Sommersa, naszego partnera. 309 00:22:58,625 --> 00:23:01,542 Sommers? Nie żyje? 310 00:23:01,625 --> 00:23:05,291 Tak, zmarł w zeszłym tygodniu. Dostał zawału w siodle. 311 00:23:05,375 --> 00:23:08,875 Boże, co się dzieje? To jakaś plaga. 312 00:23:09,125 --> 00:23:12,834 Dziś na sali sądowej porządkowy dostał zawału. 313 00:23:12,917 --> 00:23:16,166 - Co? - Jest w szpitalu. Co się dzieje? 314 00:23:17,000 --> 00:23:18,917 Pewnie nic. 315 00:23:19,417 --> 00:23:23,834 Gdy zapiszesz się na pilates, to wszędzie dookoła jest pilates. 316 00:23:25,500 --> 00:23:28,291 Idziemy na pogrzeb przez cmentarz, 317 00:23:28,375 --> 00:23:31,500 ty wracasz z innego, a dziś odbył się trzeci pogrzeb. 318 00:23:31,583 --> 00:23:32,959 To nie pilates. 319 00:23:34,333 --> 00:23:35,667 Słuszna uwaga. 320 00:23:37,542 --> 00:23:39,750 POCHÓWEK GODZ. 15.00 - 16.00 321 00:23:50,709 --> 00:23:54,458 - Przepraszam, Diane. - Za co? 322 00:23:54,542 --> 00:23:59,291 Zeszły rok. Nie zatrudniłam cię, nie podałam pomocnej dłoni. 323 00:23:59,625 --> 00:24:00,959 W porządku, Renee. 324 00:24:01,500 --> 00:24:04,667 Zjedzmy razem lunch, chętnie nadrobię zaległości. 325 00:24:05,709 --> 00:24:07,166 Może innym razem. 326 00:24:16,834 --> 00:24:17,959 Wskazówki dojazdu. 327 00:24:18,041 --> 00:24:19,250 - Dziękuję. - Proszę. 328 00:24:22,375 --> 00:24:24,667 Pani Starkey, mamy coś dla pani. 329 00:24:24,750 --> 00:24:28,208 - Dobre wieści. Co? - Zależy od oferty. 330 00:24:28,500 --> 00:24:31,583 Pomóż nam znaleźć ojca, a wycofamy zarzuty. 331 00:24:31,667 --> 00:24:36,375 Nie. Pomoże wam znaleźć kobietę ze zdjęcia za wycofanie zarzutów. 332 00:24:37,625 --> 00:24:41,208 - Nie. - Trudno. Do usłyszenia. 333 00:24:41,291 --> 00:24:44,083 Dlaczego chronisz ojca, który cię wystawił? 334 00:24:44,166 --> 00:24:47,542 Bez lepszej oferty nie ma co strzępić języka. 335 00:24:47,709 --> 00:24:49,542 To zły człowiek. 336 00:24:50,000 --> 00:24:54,333 - Odsłuchaj, a się przekonasz. - Podziękujemy. 337 00:24:54,417 --> 00:24:55,917 To z jego podsłuchu. 338 00:24:56,000 --> 00:24:59,959 Jeśli to dowód, powinien być włączony. Maiu, to zatajenie. 339 00:25:00,041 --> 00:25:03,625 Odsłuchaj i przestań go chronić. 340 00:25:03,709 --> 00:25:05,542 Nie jest tym, za kogo go uważasz. 341 00:25:09,583 --> 00:25:11,667 Okrzepła trochę. 342 00:25:11,917 --> 00:25:12,750 Cześć, Rod. 343 00:25:13,125 --> 00:25:15,333 Znakomita mowa. 344 00:25:15,417 --> 00:25:18,709 Dziękuję, ale chyba za szorstko potraktowałam kancelarię. 345 00:25:18,792 --> 00:25:20,792 Nie w mojej ocenie. 346 00:25:20,875 --> 00:25:24,333 Wiem, że Carl był zawiedziony obroną Chumhum, 347 00:25:24,417 --> 00:25:27,125 które nie dba o różnorodność zatrudnienia. 348 00:25:27,208 --> 00:25:29,000 - Rod, miło cię widzieć. - Diane. 349 00:25:29,083 --> 00:25:32,792 - Nie widziałem cię w kościele. - Przepraszam, utknęłam w sądzie. 350 00:25:32,875 --> 00:25:35,875 Chciałam tylko podkreślić, że nasza firma najlepiej 351 00:25:35,959 --> 00:25:38,417 zadba o sprawy prezydenckiej biblioteki. 352 00:25:38,792 --> 00:25:42,959 Potrzebujecie kogoś, kto wie, jak połączyć pragmatyzm z ideałami. 353 00:25:43,709 --> 00:25:44,542 Zgadzam się. 354 00:25:44,625 --> 00:25:47,625 Świetnie, więc omówimy to na lunchu. 355 00:25:48,500 --> 00:25:53,959 Nie przejmujcie się, nie chodzi o twoją mowę. 356 00:25:54,125 --> 00:25:57,166 - Państwo Obama kochają Reddicków. - Wiem. 357 00:25:57,917 --> 00:26:01,875 Chodzi o córkę Reddicka. Liz się przenosi. 358 00:26:03,917 --> 00:26:05,208 Słucham? 359 00:26:05,709 --> 00:26:09,375 Liz Reddick została dziś zwolniona z Departamentu Sprawiedliwości. 360 00:26:11,583 --> 00:26:12,959 Nie wiedziałyście? 361 00:26:13,250 --> 00:26:15,834 Powiedziała mi. Poszło o tweeta na temat Trumpa. 362 00:26:16,583 --> 00:26:19,041 Planuje założenie własnej kancelarii, 363 00:26:20,375 --> 00:26:22,250 a ja pójdę za nią. 364 00:26:23,750 --> 00:26:24,792 Przepraszam. 365 00:26:32,709 --> 00:26:34,792 - Nie musisz tego robić. - Wiem. 366 00:26:35,625 --> 00:26:37,667 Próbuje cię rozjuszyć, 367 00:26:37,959 --> 00:26:40,667 byś zgodziła się pomóc bez ugody. 368 00:26:40,750 --> 00:26:42,625 Ale się nie dam, prawda? 369 00:26:42,959 --> 00:26:48,250 Podsłuch 11 przez 23, kreska 0-6-5, ukośnik, Foxtrot, osiem. 370 00:26:50,458 --> 00:26:53,417 - Halo? - To ja. 371 00:26:54,083 --> 00:26:55,041 Wiem kto. 372 00:26:56,041 --> 00:26:58,625 - Gdzie jesteś? - Nadal w domu. 373 00:26:58,959 --> 00:27:01,792 - Dlaczego? Potrzebuję cię. - Chwila. 374 00:27:04,792 --> 00:27:06,083 Co robisz? 375 00:27:06,583 --> 00:27:10,875 - Zsuwam majtki. - Nie teraz. 376 00:27:10,959 --> 00:27:13,041 Biorę go do ust. 377 00:27:15,041 --> 00:27:16,500 Jestem mokra. 378 00:27:17,750 --> 00:27:19,000 To Rosalie? 379 00:27:19,083 --> 00:27:20,542 Słyszysz mnie? 380 00:27:21,875 --> 00:27:23,500 Chcę cię zerżnąć. 381 00:27:24,041 --> 00:27:25,291 Przerżnąć cię na wylot. 382 00:27:26,875 --> 00:27:28,083 Chyba tak. 383 00:27:28,750 --> 00:27:30,667 Żona jest w sąsiednim pokoju? 384 00:27:31,917 --> 00:27:35,834 - Jest tam Maia? - Tak. Jedzą kolację. 385 00:27:35,917 --> 00:27:39,000 Chcę, by cię słyszały. 386 00:27:39,542 --> 00:27:40,500 Fragment wycięto, 387 00:27:40,583 --> 00:27:45,166 11 przez 23, kreska 0-6-5, ukośnik, Foxtrot, osiem. 388 00:27:45,250 --> 00:27:46,750 - Wyłączmy to. - Nie. 389 00:27:48,959 --> 00:27:51,959 - Mały Henry za tobą tęskni. - A ja za nim. 390 00:27:52,834 --> 00:27:54,250 Jak minęły mu urodziny? 391 00:27:54,542 --> 00:27:58,375 Miał siedmioro gości. Po jednym za każdy rok. 392 00:27:58,458 --> 00:28:00,458 Powiedz mu, że przyjadę z prezentem. 393 00:28:00,542 --> 00:28:03,750 Nie może się doczekać. Tu jest twoja rodzina. 394 00:28:03,959 --> 00:28:06,917 - Kochamy cię. - Ja was też. 395 00:28:07,417 --> 00:28:08,542 Nie wierzę. 396 00:28:09,333 --> 00:28:12,166 Że mój tata ma sekretną rodzinę? 397 00:28:12,250 --> 00:28:14,458 To oczywista prowokacja, 398 00:28:14,542 --> 00:28:17,625 uknuta, by cię zranić i wywołać reakcję. 399 00:28:18,250 --> 00:28:20,166 Ojciec mnie porzucił. 400 00:28:21,333 --> 00:28:26,458 Ukradł miliardy osobom, które mu zaufały, ale w nieślubne dziecko już nie uwierzysz? 401 00:28:29,333 --> 00:28:34,583 Pozwól mi zawrzeć ugodę z Madeline. Ona chce, byś nie myślała, 402 00:28:34,667 --> 00:28:37,458 - więc weźmy oddech i pomyślmy. - Nie. 403 00:28:37,667 --> 00:28:42,375 - Będę za dwa dni. - Nie możemy się doczekać. 404 00:28:42,458 --> 00:28:44,625 - Potrzebujemy cię. - A ja was. 405 00:28:50,709 --> 00:28:52,792 Traktuje mnie jak ośmiolatkę. 406 00:28:52,875 --> 00:28:54,959 Nie, jak dwudziestoośmiolatkę. 407 00:28:55,041 --> 00:28:58,417 - Wiem więcej, niż mu się zdaje. - Jest głównym partnerem. 408 00:28:58,500 --> 00:29:01,125 To dlaczego nie słucha, gdy proponuję mu redukcję kosztów? 409 00:29:01,208 --> 00:29:05,333 - Proponujesz, by zastąpił mnie tobą. - Bo jestem tańsza. 410 00:29:06,041 --> 00:29:07,875 Oboje możemy być śledczymi. 411 00:29:07,959 --> 00:29:09,875 Narzekasz na nadmiar pracy. 412 00:29:10,166 --> 00:29:13,166 Dobra, prosisz mnie o radę? 413 00:29:14,375 --> 00:29:16,834 Nie, ale... tak. 414 00:29:17,667 --> 00:29:18,709 Pogadaj z nim. 415 00:29:19,583 --> 00:29:22,750 Przyszpil go, powiedz, że zdałaś egzamin na detektywa 416 00:29:22,834 --> 00:29:24,125 i chcesz odbyć staż. 417 00:29:37,333 --> 00:29:38,583 Barbara... 418 00:29:39,041 --> 00:29:43,709 Powierza bibliotekę Obamy raczkującej firmie. To szaleństwo! 419 00:29:43,792 --> 00:29:47,166 Chodzi o Reddicka. Ma gdzieś wielkość firmy. 420 00:29:47,250 --> 00:29:49,667 Podąża za nazwiskiem. 421 00:29:49,750 --> 00:29:52,041 - Przez twoją mowę. - To nie mój klient. 422 00:29:52,125 --> 00:29:53,709 Diane miała się nim zająć. 423 00:29:53,792 --> 00:29:56,500 Chwila. Czekajcie! 424 00:29:56,583 --> 00:29:59,709 Musimy uświadomić mu ryzyko inwestowania w start-up. 425 00:29:59,792 --> 00:30:00,792 Ja to zrobię. 426 00:30:00,875 --> 00:30:04,709 Niech nie myśli, że jakaś firemka udźwignie prezydencką bibliotekę. 427 00:30:04,792 --> 00:30:08,625 - Pomówię z Liz. - O nie. Tylko pogorszyłbyś sprawę. 428 00:30:08,709 --> 00:30:11,834 - Musimy pogadać. - O czym? 429 00:30:11,917 --> 00:30:12,917 O Liz. 430 00:30:14,166 --> 00:30:17,375 - Potrzebujemy jej nazwiska. - Nie sprzeda go. 431 00:30:17,458 --> 00:30:18,291 Wiem. 432 00:30:25,834 --> 00:30:26,667 Poważnie? 433 00:30:27,709 --> 00:30:29,583 Nie musimy zmieniać logotypu. 434 00:30:31,000 --> 00:30:33,959 - Zaoferujemy jej partnerstwo kapitałowe? - Główne. 435 00:30:35,417 --> 00:30:37,542 I tak chcieliśmy płacić jej procent. 436 00:30:39,834 --> 00:30:41,792 Adrian się nie zgodzi. Nie lubią się. 437 00:30:41,875 --> 00:30:44,333 Jest jednym partnerem z piętnastu. 438 00:30:45,083 --> 00:30:47,750 Jeśli pozostali uznają, że grozi nam upadek... 439 00:30:47,834 --> 00:30:48,667 A grozi? 440 00:30:49,208 --> 00:30:53,333 Reklamujemy się biblioteką Obamy od pięciu miesięcy, 441 00:30:53,417 --> 00:30:54,959 więc sądzę, że tak. 442 00:30:58,208 --> 00:31:02,542 Cóż. Sprawdźmy, co powie Liz. 443 00:31:06,333 --> 00:31:08,542 STYPA GODZ. 16.30 - 20.00 444 00:31:08,625 --> 00:31:09,709 Wódkę z tonikiem. 445 00:31:14,542 --> 00:31:15,917 Wódka i tonik. 446 00:31:20,208 --> 00:31:21,959 Co się stało z moim gabinetem? 447 00:31:22,291 --> 00:31:25,458 Wyburzyłam ścianę. Jest przestronniej. 448 00:31:26,583 --> 00:31:28,917 Lubiłem swój gabinet. 449 00:31:30,083 --> 00:31:31,166 Wiem. 450 00:31:31,291 --> 00:31:34,583 - A okna? Są nowe? - Tak. 451 00:31:34,667 --> 00:31:37,875 - Ian chciał więcej światła. - Wódka z tonikiem. 452 00:31:41,458 --> 00:31:42,500 Na zdrowie. 453 00:31:44,125 --> 00:31:45,625 Tylko się nie upij. 454 00:31:46,917 --> 00:31:49,583 - Poważnie? - Tak mówię. 455 00:31:51,625 --> 00:31:53,333 Założysz kancelarię? 456 00:31:55,208 --> 00:31:58,792 - Rozważam to. - Podkradniesz nam klienta? 457 00:31:59,333 --> 00:32:03,500 - Którego konkretnie? - Roda Habercore’a, biblioteka Obamy. 458 00:32:03,583 --> 00:32:06,291 Jesteś skończonym narcyzem. 459 00:32:06,375 --> 00:32:08,417 Pozyskałeś klienta i już jest twój? 460 00:32:09,291 --> 00:32:10,959 Spróbuj o niego zawalczyć. 461 00:32:12,083 --> 00:32:15,917 Aż 90 procent kancelarii pada w ciągu pierwszych pięciu lat. 462 00:32:16,000 --> 00:32:17,834 Sprawdź to. 463 00:32:17,917 --> 00:32:23,333 Rozmowa z tobą to zawsze przyjemność. Jesteś jak promień słońca. 464 00:33:02,792 --> 00:33:04,959 - Chwila. - To ja, Lucca. 465 00:33:05,250 --> 00:33:07,083 Jay chce ci coś pokazać. 466 00:33:09,500 --> 00:33:11,500 - Co tu robimy? - Puść. 467 00:33:12,208 --> 00:33:14,792 Nr 1130065, ukośnik, Foxtrot... 468 00:33:14,875 --> 00:33:18,834 - Jeśli to kolejna rozmowa taty... - Posłuchaj. 469 00:33:19,417 --> 00:33:21,875 - Halo? - Cześć, co robisz? 470 00:33:21,959 --> 00:33:24,542 Czekam na twój telefon, a ty? 471 00:33:24,625 --> 00:33:27,083 Jestem zabiegany, ale tęsknię. 472 00:33:27,166 --> 00:33:28,083 Kto to? 473 00:33:28,166 --> 00:33:30,583 - Zdejmij majtki. - Oszalałeś? 474 00:33:30,667 --> 00:33:32,792 - Tu są ludzie. - Kto to? 475 00:33:33,333 --> 00:33:36,583 Prezydent Trump. Uprawiał z twoim ojcem seks przez telefon. 476 00:33:39,125 --> 00:33:39,959 Co? 477 00:33:40,041 --> 00:33:43,917 To syntezator mowy opracowany przez FBI. 478 00:33:44,166 --> 00:33:49,166 Wrzucasz 40 minut czyjegoś głosu i możesz sfingować rozmowę od zera. 479 00:33:49,250 --> 00:33:52,208 Zrób to pod biurkiem, nikt się nie zorientuje. 480 00:33:52,542 --> 00:33:54,458 Mów mi, co zrobisz. 481 00:33:54,542 --> 00:33:56,917 - Dotykam się. - Zatrzymaj. 482 00:33:57,000 --> 00:33:58,709 Co ma powiedzieć twój tata? 483 00:33:58,792 --> 00:33:59,834 Co? 484 00:33:59,917 --> 00:34:02,166 Co ma odpowiedzieć Trumpowi? 485 00:34:03,417 --> 00:34:05,208 „Kocham cię, prezydencie”. 486 00:34:07,542 --> 00:34:11,875 Kocham cię, prezydencie. Uwielbiam widok twojego tyłka w dżinsach. 487 00:34:13,458 --> 00:34:15,250 - Dodałem od siebie. - Jasne. 488 00:34:17,542 --> 00:34:19,375 Stworzyłeś całą rozmowę? 489 00:34:19,667 --> 00:34:24,583 Tak. Nowy, wspaniały świat. Niczemu nie ufaj. 490 00:34:24,792 --> 00:34:27,250 Mike Pence też chce z tobą pogadać. 491 00:34:27,333 --> 00:34:30,959 - Sfingowany jest boski. - Ociekasz seksem, Henry. 492 00:34:31,041 --> 00:34:33,500 Powiedz, co ze mną zrobisz? 493 00:34:35,917 --> 00:34:37,875 Chcę cię zerżnąć. 494 00:34:38,291 --> 00:34:39,959 Przerżnąć cię na wylot. 495 00:34:40,625 --> 00:34:42,291 Masz tę rozmowę od Madeline? 496 00:34:45,083 --> 00:34:48,750 - Co robisz? - Zsuwam majtki. 497 00:34:49,208 --> 00:34:51,083 Nie teraz. 498 00:34:51,166 --> 00:34:54,041 - Biorę go do ust. - To nie Rosalie. 499 00:34:54,542 --> 00:34:56,250 To nie jej głos, sfingowali go. 500 00:34:58,333 --> 00:34:59,291 Świetnie. 501 00:35:00,041 --> 00:35:01,625 Mam pewną sugestię. 502 00:35:02,250 --> 00:35:03,166 Liz? 503 00:35:03,917 --> 00:35:07,083 - Poznałaś już Diane Lockhart? - Tak. 504 00:35:07,166 --> 00:35:09,667 Na kolacji izby adwokackiej. 505 00:35:09,750 --> 00:35:12,208 - Zgadza się. - Możemy pomówić? 506 00:35:12,291 --> 00:35:15,041 - Byłaś w kancelarii z Gardnerem. - Owszem. 507 00:35:15,125 --> 00:35:17,375 Był dobrym prawnikiem. 508 00:35:17,458 --> 00:35:19,792 Pokonał mnie w sprawie, którą powinnam była wygrać. 509 00:35:19,875 --> 00:35:21,375 Miał talent. 510 00:35:21,458 --> 00:35:24,041 - Przykro mi, że tak wyszło. - Dziękuję. 511 00:35:24,208 --> 00:35:27,208 - A Alicia Florrick? - Też ze mną pracowała. 512 00:35:27,291 --> 00:35:29,125 Studiowałyśmy razem. 513 00:35:29,208 --> 00:35:34,250 - Chicago, jedna wielka rodzina. - Tak. 514 00:35:34,333 --> 00:35:37,125 Liz, chcemy, byś do nas dołączyła. 515 00:35:41,750 --> 00:35:43,291 W jakim wymiarze? 516 00:35:43,458 --> 00:35:44,959 - Kapita... - Głównym. 517 00:35:47,000 --> 00:35:49,375 - Chcecie nazwisko mojego ojca? - Tak. 518 00:35:50,000 --> 00:35:54,417 I ciebie. Chcemy ciebie, byłą prokurator, którą wylano... 519 00:35:54,500 --> 00:35:55,750 Która odeszła. 520 00:35:55,834 --> 00:35:58,959 Odeszła i ma urazę do byłego szefa. 521 00:35:59,041 --> 00:36:01,667 Klienci lubią takich prawników. 522 00:36:01,875 --> 00:36:05,250 - Ci winni? - I niesłusznie oskarżeni. 523 00:36:06,083 --> 00:36:07,709 Znasz wielu takich? 524 00:36:08,291 --> 00:36:12,000 Nie będziesz chyba jedną z tych, którzy mają problemy z adaptacją? 525 00:36:13,709 --> 00:36:16,375 Czy Adrian wie o waszej małej ofercie? 526 00:36:16,917 --> 00:36:18,000 - Tak. - Nie. 527 00:36:18,625 --> 00:36:22,083 - Zabawni jesteście. - Pan Boseman nie wie. 528 00:36:23,208 --> 00:36:26,917 Decyzję podjęłaby pozostała piętnastka partnerów. 529 00:36:27,000 --> 00:36:28,208 Większością głosów. 530 00:36:30,458 --> 00:36:34,500 Przez dekadę użerałam się z biurokracją Departamentu Sprawiedliwości. 531 00:36:34,583 --> 00:36:37,750 Nie wiem, czy chcę zamienić ją na inną. 532 00:36:37,834 --> 00:36:39,834 Zapewniam, że lepiej płacimy. 533 00:36:41,166 --> 00:36:43,417 - Przemyślę to. - Musimy wiedzieć dzisiaj. 534 00:36:46,166 --> 00:36:48,125 Zatem dziś wam odpowiem. 535 00:36:55,458 --> 00:36:58,375 - Puściłaś krótką piłkę. - Ona takie lubi. 536 00:36:58,458 --> 00:37:01,500 Obyś miała rację. Kiedyś musimy powiedzieć Adrianowi. 537 00:37:01,583 --> 00:37:02,709 Powiemy. 538 00:37:06,375 --> 00:37:08,709 Adwokat Roger Hill zginął pod kołami 539 00:37:08,792 --> 00:37:13,208 niebieskiego dodge’a, pędzącego ponad 70 kilometrów na godzinę. 540 00:37:13,291 --> 00:37:15,291 Policja aresztowała kierowcę, 541 00:37:15,500 --> 00:37:18,417 Stana Greennoble’a, agenta nieruchomości z Logan Square. 542 00:37:18,583 --> 00:37:21,667 Policjanci znaleźli SMS-y i listy z pogróżkami, 543 00:37:21,750 --> 00:37:24,250 w których wypominał Hillowi cenę usług 544 00:37:24,458 --> 00:37:27,041 i utratę prawa do wspólnej opieki nad dzieckiem. 545 00:37:27,375 --> 00:37:31,041 W południe Greennoble’a ujęto w jego biurze 546 00:37:31,125 --> 00:37:33,333 pod zarzutem zabójstwa pierwszego stopnia. 547 00:37:33,417 --> 00:37:34,583 Śmierć prawnikom! 548 00:37:34,792 --> 00:37:36,959 Wszystkim! 549 00:37:37,208 --> 00:37:38,291 „Śmierć prawnikom”. 550 00:37:38,375 --> 00:37:41,959 Opętany tą właśnie myślą przejechał swojego adwokata rozwodowego. 551 00:37:42,041 --> 00:37:44,125 Prawnicy zadają sobie pytanie: 552 00:37:44,208 --> 00:37:46,000 czy nadmierne stawki mogą zabić? 553 00:37:46,333 --> 00:37:48,041 Rozumiem wzburzenie, 554 00:37:48,125 --> 00:37:51,333 mam przyjaciół prawników, ale za każdym razem... 555 00:37:59,583 --> 00:38:01,208 Pogrzeby dają w kość. 556 00:38:02,875 --> 00:38:05,917 - Tak. - Ale pomagają. 557 00:38:06,333 --> 00:38:10,041 Za godzinę ludzie zaczną się śmiać i bawić. 558 00:38:10,417 --> 00:38:12,875 Nie da się długo myśleć o śmierci. 559 00:38:14,667 --> 00:38:16,291 Nie jestem tego pewna. 560 00:38:19,709 --> 00:38:21,917 Jeśli chcesz, mam coś mocniejszego. 561 00:38:28,291 --> 00:38:29,125 Co? 562 00:38:30,458 --> 00:38:31,625 Psylocybinę. 563 00:38:32,458 --> 00:38:36,458 - Nie wiem, co to. - Grzybki w proszku z sokiem z winogron. 564 00:38:36,542 --> 00:38:37,750 Psychodelik? 565 00:38:38,750 --> 00:38:43,166 Tak jakby. Bierz w mikrodawkach, po kropelce na drink, 566 00:38:43,250 --> 00:38:45,625 i wszystko stanie się jasne. 567 00:38:45,709 --> 00:38:48,458 Twój umysł zagra jazz. 568 00:38:49,375 --> 00:38:50,834 Nie lubię jazzu. 569 00:38:52,625 --> 00:38:53,500 A co lubisz? 570 00:38:56,625 --> 00:38:59,542 Rosyjskie powieści, Bacha... 571 00:39:00,542 --> 00:39:02,375 Więc będziesz zachwycona. 572 00:39:06,834 --> 00:39:07,709 Ile? 573 00:39:08,083 --> 00:39:12,250 Dla ciebie gratis. Za ładny uśmiech. 574 00:39:20,875 --> 00:39:22,375 Śmierć i seks... 575 00:39:24,083 --> 00:39:25,291 łączą nas z życiem. 576 00:39:26,250 --> 00:39:31,166 Rano obudzę się z przeświadczeniem, że ta rozmowa nie miała miejsca. 577 00:39:32,542 --> 00:39:36,250 - Diane. Masz chwilę? - Nie bardzo. 578 00:39:36,333 --> 00:39:38,917 Widziałaś materiał o Hillu? Złapali kierowcę. 579 00:39:39,000 --> 00:39:43,667 Przed chwilą. „Śmierć prawnikom”. Zabójcy rzadko są tak dosłowni. 580 00:39:43,750 --> 00:39:47,542 Straszne, ale ci od rozwodów potrafią doprowadzić do szału. 581 00:39:47,834 --> 00:39:49,125 Fakt. 582 00:39:49,750 --> 00:39:53,333 Wiem, że nie masz powodu, by mi wybaczyć. 583 00:39:53,417 --> 00:39:55,625 Renee, daj spokój. 584 00:39:55,917 --> 00:39:57,166 - Wybaczam ci. - Czekaj. 585 00:39:57,250 --> 00:40:00,291 Chcę, byś objęła u nas stołek po Sommersie. 586 00:40:01,792 --> 00:40:04,458 - Co? - Prowadził dział procesowy. 587 00:40:04,542 --> 00:40:08,458 Potrzebujemy partnera, który go zastąpi. Idealnie się nadajesz. 588 00:40:13,458 --> 00:40:16,000 - Wszystko gra? - Tak. 589 00:40:17,500 --> 00:40:21,083 - Przypomnij mi, jak zmarł? - Zawał w siodle. 590 00:40:21,166 --> 00:40:22,625 No tak. 591 00:40:23,250 --> 00:40:26,875 - Mam już pracę. - W dwa razy mniejszej firmie. 592 00:40:27,667 --> 00:40:30,250 Która w dodatku się kurczy. 593 00:40:30,333 --> 00:40:33,333 Trump wycofuje kontrakty bezprzetargowe dla mniejszości. 594 00:40:33,417 --> 00:40:34,750 To 1/3 waszych dochodów, 595 00:40:35,041 --> 00:40:38,041 a jeden z partnerów chce cię wylać. 596 00:40:40,834 --> 00:40:41,959 Barbara Kolstad. 597 00:40:44,125 --> 00:40:45,583 Nie wiedziałaś? 598 00:40:49,000 --> 00:40:52,417 Wróciłaś z zaświatów, dowiodłaś swojej wartości, 599 00:40:52,500 --> 00:40:56,291 nie musisz tego robić bez końca. 600 00:40:56,375 --> 00:40:58,750 Przejmij stołek Michaela. 601 00:41:01,792 --> 00:41:05,291 Śmierć prawnikom! Wszystkim! 602 00:41:05,792 --> 00:41:06,875 „Śmierć prawnikom”. 603 00:41:06,959 --> 00:41:10,291 Opętany tą właśnie myślą przejechał swojego adwokata rozwodowego. 604 00:41:10,375 --> 00:41:12,417 Prawnicy zadają sobie pytanie: 605 00:41:12,500 --> 00:41:14,375 czy nadmierne stawki mogą zabić? 606 00:41:14,667 --> 00:41:17,500 - Dziwne. - Tak. 607 00:41:19,500 --> 00:41:20,792 Martwisz się? 608 00:41:23,333 --> 00:41:25,208 O nadmierne stawki? 609 00:41:26,250 --> 00:41:29,792 Złapali go, więc raczej nie. 610 00:41:33,542 --> 00:41:37,125 - Boseman chyba mnie nie lubi. - Lubi cię, 611 00:41:37,208 --> 00:41:41,041 tylko utknął na swoim poziomie. Wysocy tak mają. 612 00:41:41,125 --> 00:41:43,542 Ty jesteś wysoka, a nie utknęłaś. 613 00:41:44,625 --> 00:41:48,583 Dobrze to ukrywam. Matka biła mnie, gdy się garbiłam. 614 00:41:48,834 --> 00:41:51,959 Chcę być śledczą firmy. Byłabym dobra. 615 00:41:52,166 --> 00:41:54,625 - Zdałam egzamin. - To mu powiedz. 616 00:41:54,709 --> 00:41:56,208 Mówiłam, ignoruje mnie. 617 00:41:58,583 --> 00:42:00,208 Potraktuj to jak sprawdzian. 618 00:42:02,250 --> 00:42:04,500 Jesteś rozkojarzona, co z tobą? 619 00:42:08,542 --> 00:42:11,959 - Czy Barbara chce mnie wylać? - Nie. 620 00:42:13,875 --> 00:42:18,125 Może. Broni terytorium. Sądzi, że Boseman woli ciebie. 621 00:42:18,375 --> 00:42:22,000 - Skąd wiesz? - Jestem urodzoną śledczą. 622 00:42:23,458 --> 00:42:25,375 Dlaczego ona cię martwi? 623 00:42:27,917 --> 00:42:33,041 Dostałam propozycję partnerstwa w dwukrotnie większej kancelarii. 624 00:42:33,333 --> 00:42:37,375 - I zastanawiasz się... - Czy ją przyjąć. 625 00:42:38,291 --> 00:42:40,875 Ofertę złożył ktoś, kto mnie zdradził. 626 00:42:41,125 --> 00:42:45,083 Skoro zdradził raz, zdradzi ponownie, to pewnik. 627 00:42:46,041 --> 00:42:48,834 Ale czy nie lepszy diabeł, którego znasz? 628 00:42:49,125 --> 00:42:51,917 Nie kumam tego powiedzenia. Lepiej olać diabły. 629 00:42:54,250 --> 00:42:58,208 Lubię codzienną walkę o utrzymanie tej firmy na powierzchni. 630 00:42:59,375 --> 00:43:02,709 O tak. Uwielbiasz ją. 631 00:43:06,041 --> 00:43:08,000 Brałaś kiedyś psylocybinę? 632 00:43:08,166 --> 00:43:12,834 Grzybki? Nie. LSD tak, ale... To ona? 633 00:43:14,750 --> 00:43:15,750 Tak. 634 00:43:16,875 --> 00:43:21,166 - Mikrodawkujesz ją sobie? - Nie. 635 00:43:24,083 --> 00:43:25,291 Może. 636 00:43:29,083 --> 00:43:32,333 Diane Lockhart na czasie z kulturą. 637 00:43:32,417 --> 00:43:34,458 Ponoć wyostrza umysł, 638 00:43:34,792 --> 00:43:38,000 ale może to tylko wymówka bogaczy, by usprawiedliwić nałóg. 639 00:43:41,125 --> 00:43:42,875 - Nie. - Tak. 640 00:43:43,208 --> 00:43:45,834 - To obłęd. - Chcemy jej nazwiska. 641 00:43:45,917 --> 00:43:47,542 Nie pierdolisz? 642 00:43:48,583 --> 00:43:52,625 - Możemy cię przegłosować. - Spróbujcie tylko. 643 00:43:52,709 --> 00:43:57,208 - Nie chcemy, ale możemy. - Śmiało. 644 00:44:02,458 --> 00:44:05,417 Odejdę, jeśli nie dostanę stażu jako śledcza. 645 00:44:06,917 --> 00:44:08,750 Możemy to odłożyć? 646 00:44:13,417 --> 00:44:15,083 Jestem w firmie od roku. 647 00:44:15,166 --> 00:44:17,291 Nigdzie tak długo nie pracowałam. 648 00:44:17,375 --> 00:44:20,834 Zdałam egzamin na detektywa, mam doświadczenie z bronią, 649 00:44:20,917 --> 00:44:23,917 nie chcę wygryźć Jaya, tylko z nim pracować. 650 00:44:24,000 --> 00:44:27,125 Musi pan zdecydować teraz albo pójdę gdzie indziej. 651 00:44:30,333 --> 00:44:31,333 Dobrze. 652 00:44:36,417 --> 00:44:39,083 Możesz pracować jako śledcza posiłkowa. 653 00:44:39,917 --> 00:44:42,917 - Chcę dziesięć procent podwyżki. - W życiu. 654 00:44:43,000 --> 00:44:45,125 - Nadal jesteś sekretarką. - Asystentką. 655 00:44:46,333 --> 00:44:47,625 Asystentką. 656 00:44:48,792 --> 00:44:53,542 Może za parę miesięcy pomówimy o podwyżce. 657 00:44:56,250 --> 00:44:58,625 Dobrze. Umowa stoi. 658 00:45:00,375 --> 00:45:01,417 Stoi. 659 00:45:09,291 --> 00:45:11,917 Dobra. Słucham. 660 00:45:12,375 --> 00:45:14,834 Maia ma informacje o miejscu pobytu ojca. 661 00:45:15,000 --> 00:45:16,542 - Jednak? - Tak. 662 00:45:16,625 --> 00:45:18,959 Wie też, kim jest kobieta ze zdjęcia. 663 00:45:19,041 --> 00:45:21,792 - Wróciła ci pamięć? - Owszem. 664 00:45:22,417 --> 00:45:25,625 I czego chcesz w zamian? 665 00:45:25,709 --> 00:45:28,458 - Pełnego oczyszczenia z zarzutów. - Immunitet jednodniowy? 666 00:45:28,750 --> 00:45:30,250 - Nie. - Dlaczego? 667 00:45:30,333 --> 00:45:33,333 Jakoś ostatnio nie wyszedł mi na dobre. 668 00:45:34,000 --> 00:45:36,792 Więc musisz uchylić rąbka tajemnicy. 669 00:45:38,125 --> 00:45:40,250 Dokładny adres Henry’ego Rindella. 670 00:45:42,125 --> 00:45:42,959 Znasz go? 671 00:45:44,333 --> 00:45:45,166 Tak. 672 00:45:47,542 --> 00:45:48,834 Nie wierzę. 673 00:45:49,458 --> 00:45:50,291 Dobrze. 674 00:45:52,417 --> 00:45:54,875 - Halo? - Cześć, tato, to ja. 675 00:45:54,959 --> 00:45:59,542 - Dzwonisz z jednorazówki? - Tak. Bez obaw, nikt nie słucha. 676 00:45:59,625 --> 00:46:03,917 - Byliście w kontakcie? - Maia nagrywa wszystkie rozmowy. 677 00:46:04,083 --> 00:46:05,250 Czego ci trzeba? 678 00:46:05,333 --> 00:46:09,250 Obawiam się, że złapali trop. FBI ciągle węszy. 679 00:46:09,333 --> 00:46:11,709 - Tu mnie nie znajdą. - Czyli gdzie? 680 00:46:11,792 --> 00:46:14,750 - Nie możesz nikomu powiedzieć. - Nikt się nie dowie. 681 00:46:14,834 --> 00:46:18,208 - Przeniosłeś się? - Wróciłem do Chicago. 682 00:46:18,291 --> 00:46:19,125 Chicago? 683 00:46:20,500 --> 00:46:22,417 Znasz agentkę Madeline Starkey? 684 00:46:22,917 --> 00:46:26,667 - Tak, tato. - Jestem w jej piwnicy. Zaczekaj. 685 00:46:27,417 --> 00:46:30,500 - Cześć, Maiu, co u ciebie? - Dobrze. 686 00:46:30,583 --> 00:46:32,375 Na pewno tata może tam zostać? 687 00:46:32,458 --> 00:46:36,041 Tak, urządzamy sobie pidżama party, fajnie jest. 688 00:46:36,125 --> 00:46:37,333 Miło, że się bawicie. 689 00:46:37,417 --> 00:46:40,000 Ubaw będzie na procesie. 690 00:46:40,083 --> 00:46:43,417 Ciekawe, co sędzia powie na próbę oszustwa sfingowaną rozmową. 691 00:46:43,500 --> 00:46:46,250 Obstawiam, że uzna ją za nieistotną. 692 00:46:46,458 --> 00:46:49,041 - Zobaczymy. - Tak. 693 00:46:50,875 --> 00:46:54,458 - Renee, przemyślałam to. - Właśnie wychodzę. 694 00:46:54,542 --> 00:46:56,834 - Dziękuję za ofertę... - Drobiazg. 695 00:46:57,291 --> 00:47:00,250 Lubię wyzwania, jakie stawia Reddick, Boseman i Kolstad. 696 00:47:00,333 --> 00:47:02,333 To dobrze, bo wybrałam drugą opcję. 697 00:47:03,166 --> 00:47:06,417 - Drugą opcję? - Na partnera. Barbarę Kolstad. 698 00:47:06,959 --> 00:47:09,041 Ale dzięki za rozważenie. 699 00:48:38,125 --> 00:48:43,750 PAMIĘCI HELEN GALLAGHER 700 00:49:22,542 --> 00:49:24,458 Napisy: Krzysztof Kowalczyk